Tego brakuje Weronice Rosati w światowej kinematografii. Zrobi to sama?

Weronika Rosati nie zamierza rezygnować z aktorstwa, ale coraz śmielej zagląda również za kulisy produkcji filmowej. W rozmowie z "Super Expressem" aktorka zdradziła, co skłoniło ją do rozwijania własnych projektów. Nie chodzi wyłącznie o nowe zawodowe wyzwania. Rosati dostrzega bowiem lukę zarówno w polskim, jak i amerykańskim kinie. Jej zdaniem wciąż jest za mało historii o kobietach - szczególnie tych dojrzałych, złożonych i pokazanych w sposób, który może być inspirujący dla innych.

Weronika Rosati przyjechała do Polski i zagrała w serialu. Mówi nam, co planuje

Rosati mówi o tym, czego brakuje w filmach. Sama chce to zmienić

Weronika Rosati od lat rozwija karierę aktorską po obu stronach oceanu. Choć ma na koncie pracę przy międzynarodowych produkcjach, nie chce ograniczać się wyłącznie do czekania na kolejne propozycje. Aktorka zaczęła stawiać pierwsze kroki w produkcji i rozwija własne projekty. Jak sama podkreśla, nazywanie jej pełnoprawną producentką byłoby jeszcze przedwczesne, bo stworzenie filmu od pomysłu do premiery może zajmować lata. Rosati wie jednak, dlaczego zdecydowała się wejść również w tę część branży. Chce mieć większy wpływ na historie, które trafiają na ekran.

Zobacz też: Weronika Rosati wpadła do Polski i zajrzała na czerwony dywan. Na tle innych gwiazd nie dało się jej nie zauważyć!

Weronika Rosati o kobietach w kinie. Padła mocna diagnoza

Weronika Rosati stanowczo podkreśla, że przede wszystkim pozostaje aktorką. Produkcja jest dla niej kolejnym etapem artystycznej drogi, a nie próbą odejścia od zawodu, który wykonuje od lat.

Jestem aktorką i chcę być aktorką. Produkcja to jest wynik mojej wielkiej miłości do kina - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".

Aktorka ma już pierwsze doświadczenia producenckie. Wspomina między innymi pracę przy projekcie, gdzie miała okazję pracować z Alem Pacino. Rozwija również kolejne własne przedsięwzięcia, choć zdaje sobie sprawę, że produkcja filmowa wymaga ogromnej ilości czasu i cierpliwości.

Tak naprawdę zajmuje lata, żeby projekt od początku do końca doprowadzić - wyjaśniła.

Rosati nie weszła jednak w produkcję przypadkowo. Zwraca uwagę na problem, który wciąż jest widoczny zarówno w polskiej, jak i amerykańskiej kinematografii. Chodzi o niedostatek historii skoncentrowanych na kobietach, zwłaszcza kobietach w jej wieku i starszych.

Aktorka chciałaby oglądać na ekranie bohaterki, które nie są jednowymiarowe. Interesują ją postacie z własnymi doświadczeniami, emocjami i problemami, które można przedstawić w sposób psychologicznie złożony.

Odczuwam też pewien rodzaj braku na rynku amerykańskim czy polskim historii kobiecych, kobiet właśnie w moim wieku, starszych, które mogą być inspiracją - mówi nam.

Rosati zauważa, że publiczność potrafi bardzo mocno reagować na produkcje, w których kobiece bohaterki są przedstawiane jako pełnoprawne, wielowymiarowe postacie. Jej zdaniem takich opowieści wciąż jest zbyt mało.

Wszystkie filmy i seriale, gdzie bohaterkami są kobiety i prawdziwe przeżycia są psychologicznie złożone, odnoszą bardzo duży sukces wśród widowni. I uważam, że i tak jest tego za mało - stwierdziła.

To właśnie dlatego aktorka rozwija obecnie dwa projekty, które wpisują się w ten kierunek. Na razie nie zdradza szczegółów, ale ma nadzieję, że w przyszłości uda się je zrealizować.

Rozmawiała Julita Buczek

Zobacz też: Dawno niewidziana Weronika Rosati w stylizacji à la dywan. Brakowało tylko chusteczki haftowanej

Zobacz naszą galerię: Weronika Rosati radzi, jak zdobyć Oscara! Tak to się robi

Sonda
Podoba Ci się stylizacja Weroniki Rosati?
Weronika Rosati przyjechała do Polski i zagrała w serialu. Mówi nam, co planuje

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI