Weronika Sowa oficjalnie potwierdziła radosne wieści o oczekiwaniu na drugie dziecko, co wywołało euforię wśród jej obserwatorów. Okazało się, że internetowi śledczy z TikToka po raz kolejny wykazali się niesamowitą intuicją, sugerując nadejście rodzeństwa dla Mai na długo przed formalnym oświadczeniem. Co ciekawe, drugą ciążę influencerki przewidywali także inni twórcy, w tym Julia Wieniawa, umieszczając to wydarzenie w swoich przewidywaniach na rok 2026.
Celebrytka połączyła ogłoszenie błogosławionego stanu z promocją swojej twórczości, prezentując ciążowe krągłości na okładce nowej płyty "Matka Idolka". To już tradycja u Wersow, gdyż pierwszą ciążę ujawniła w teledysku do utworu "Ten jeden moment". Obecnie jest już jasne, że rodzina Karola i Weroniki Wiśniewskich powiększy się o syna, który – jak przyznaje sama zainteresowana – od samego początku daje się jej we znaki znacznie bardziej niż córka.
Chłopiec jest nieprzewidywalny! To akurat jest fakt, bo akurat z Mają miałam usystematyzowane to, à propos mdłości itd. Z Majusią miałam tak, że wstawałam rano, do 13:00 miałam mdłości, a potem robiłam swoje. A tutaj... Nawet, jak byłam w studiu, było mi niedobrze, nikt jeszcze nie wiedział, mi gorąco... W tej ciąży mam tak, że te mdłości pojawiają się nagle, czasami jest przerwa na tydzień i tak są nieusystematyzowane. W większości jednak jest tak samo - powiedziała w rozmowie z Eską.
Wersow zaczepiona przez obsługę sklepu
Mimo wieloletniej obecności w mediach społecznościowych, skala zainteresowania życiem prywatnym wciąż potrafi wprawić influencerkę w osłupienie. Weronika Sowa przytoczyła historię z wizyty w jej ulubionym punkcie z pieczywem, która doskonale obrazuje zaangażowanie fanów. Podczas zakupów pracownicy lokalu zaczęli dopytywać gwiazdę o płeć drugiego dziecka, zanim ta zdążyła podzielić się nowiną z szerszą publicznością.
Powiem jeszcze jeden smaczek! Niesamowite jest to, jak ludzie są zaangażowani w tę ciążę. Zanim podzieliłam się płcią, podjechałam pod mój ulubiony sklep, to jest taka piekarnia z opcją drive, pani otwiera szybkę, mówię "dzień dobry, poproszę tę bułkę", płacę kartą, a ona: "wie pani co, bo koleżanka pyta, czy to chłopiec czy dziewczynka, bo ona jeszcze nie oglądała". Odpowiedziałam, że nigdzie jeszcze tego nie mówiłam, po czym ta pani - dosłownie - wyłania się zza lady i mówi: "proszę, proszę, powiedz mi, jestem bardzo ciekawa" - opowiedziała ze śmiechem.
Warto również wspomnieć o incydencie poprzedzającym oficjalne ogłoszenie radosnych wieści. Informacja o tym, że Wersow spodziewa się dziecka, została przedwcześnie ujawniona przez jej masażystkę, co wywołało spore zamieszanie w sieci.