Widzowie nie kryją emocji po nowej czołówce "Na Wspólnej". Joanna Jabłczyńska komentuje

Nowy sezon "Na Wspólnej" przyniósł widzom sporo zmian. Jedną z najbardziej widocznych jest odświeżona czołówka serialu, która wzbudziła w sieci mieszane reakcje. Joanna Jabłczyńska, związana z produkcją od wielu lat, w rozmowie z "Super Expressem" zdradziła, co sama sądzi o nowej odsłonie. Aktorka przyznała, że również była zaskoczona skalą zmian. Padły też słowa o sentymencie do starej czołówki i piosenki Krzysztofa Krawczyka.

Joanna Jabłczyńska remontuje dom. Wydała już milion?

Joanna Jabłczyńska ujawniła prawdę o zmianach w "Na Wspólnej". Tego się nie spodziewaliście

"Na Wspólnej" od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych produkcji telewizyjnych. Serial przez lata przechodził różne zmiany, jednak początek nowego sezonu przyniósł prawdziwą rewolucję. Twórcy postawili między innymi na nowoczesną czołówkę, która szybko stała się tematem dyskusji.

Joanna Jabłczyńska, która od lat wciela się w Martę Hoffer, doskonale pamięta poprzednią odsłonę serialu. Aktorka przyznaje, że po powrocie na plan sama nie mogła uwierzyć, jak bardzo zmieniła się produkcja.

Zobacz też: Remont domu pochłonął fortunę? Joanna Jabłczyńska zdradziła, ile mogła wydać

Joanna Jabłczyńska zdradziła, dlaczego zmienili "Na Wspólnej". "To będzie spójne"

Nowa czołówka "Na Wspólnej" od początku wzbudza emocje. Część widzów z entuzjazmem przyjęła odświeżoną formę, inni tęsknią za dobrze znanym klimatem poprzedniej wersji. O zdanie zapytaliśmy Joannę Jabłczyńską.

Aktorka nie ukrywa, że skala zmian również zrobiła na niej wrażenie. Po wakacyjnej przerwie wróciła na plan i zobaczyła zupełnie inną "Wspólną".

Bardzo się "Wspólna" zmieniła, bardzo. Ja jak weszłam na plan po wakacjach, to nie mogłam uwierzyć, bo tyle lat tam pracuję, a takich zmian absolutnie nie było – powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".

Zdaniem Jabłczyńskiej nowa czołówka nie jest jednak przypadkowym zabiegiem. Aktorka uważa, że jej nowoczesna forma ma odpowiadać temu, co widzowie zobaczą w kolejnych odcinkach.

Myślę, że ta czołówka jest adekwatna do zmian, które za chwilę już widzowie zobaczą na ekranie - stwierdziła.

Jak zdradziła, serial coraz częściej korzysta z nowoczesnych technologii i nagrywania na ekranach LED. To daje ekipie nowe możliwości podczas realizacji zdjęć. Jabłczyńska przyznała nawet, że podczas pracy nad nową czołówką oraz zdjęć w nowych lokalizacjach miała wrażenie, jakby znalazła się na planie zupełnie innej produkcji.

Poczułam się, jakbym grała w zupełnie innej, jakkolwiek to nie zabrzmi, takiej amerykańskiej produkcji - wyznała.

Czy zatem widzowie powinni zapomnieć o starej czołówce? Aktorka podchodzi do sprawy ze zrozumieniem. Doskonale wie, że dla wielu fanów poprzednia wersja była częścią historii serialu. Nie ukrywa przy tym, że sama rozumie sentyment związany z charakterystyczną piosenką Krzysztofa Krawczyka.

Słuchaj, no ja rozumiem sentyment. Krzysztof Krawczyk wiecznie żywy w naszych sercach i ja wiem, że ta piosenka z nami tyle lat była - powiedziała.

Jednocześnie Jabłczyńska zaznacza, że rozumie decyzję produkcji o wprowadzeniu zmian. Jej zdaniem nowa czołówka jest częścią większej metamorfozy serialu, a nie oderwanym od reszty eksperymentem.

Rozmawiała Julita Buczek

Zobacz też: Joanna Jabłczyńska naprawdę to zrobiła. Jedno słowo i wpływają tysiące. Chodzi o Grocholę?

Zobacz naszą galerię: Tak Joanna Jabłczyńska odpoczywa na wakacjach. Bikini, kapelusz i zero makijażu

Sonda
"M jak miłość" czy "Na Wspólnej" - który serial wolisz?
Joanna Jabłczyńska remontuje dom. Wydała już milion?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI