Joanna Jabłczyńska naprawdę to zrobiła. Jedno słowo i wpływają tysiące. Chodzi o Grocholę?

Nikt się nie spodziewał, że jedna rozmowa Joanny Jabłczyńskiej wywoła aż tak sporą ogólnopolską aferę. Zarówno aktorka, jak i Katarzyna Grochola reagularnie wydawały oświadczenia, które prawie skończyły się poważniejszymi prawnymi krokami. Joanna Jabłczyńska postanowiła rozwiązać to całkowicie inaczej.

TośkaGate - o co chodzi? 

Afera nazwana w mediach społecznościowych i prasie "Tośka Gate" dotyczy zamieszania wokół obsady kontynuacji kultowej komedii romantycznej z 2004 roku "Nigdy w życiu!". Poszło o rolę Tosi – córki głównej bohaterki, Judyty. W pierwotnej wersji zagrała ją Joanna Jabłczyńska. Gdy ogłoszono prace nad drugą częścią filmu ("Właśnie że tak! Nigdy w życiu 20 lat później"), wybuchł publiczny konflikt dotyczący tego, dlaczego aktorka nie powróci do swojej ikonicznej roli.

Jabłczyńska opublikowała w sieci nagrania, w których wyznała rozgoryczenie działaniami produkcji. Twierdziła, że prowadzono z nią zaawansowane rozmowy, ustalano terminy i przesyłano scenariusz. Była przekonana, że rola jest jej, a o braku angażu dowiedziała się w niejasnych okolicznościach. Zasugerowała również, że decyzje o obsadzie zapadały odgórnie.

W odpowiedzi twórcy filmu, w tym autorka powieści i współproducentka Katarzyna Grochola oraz jej córka Dorota Szelągowska, przedstawiły inną wersję wydarzeń. Zapewniały, że odbył się standardowy casting, w którym uczestniczyła także Jabłczyńska, ale go przegrała na rzecz Agnieszki Żulewskiej. Konflikt szybko uległ eskalacji: Grochola zarzuciła aktorce mijanie się z prawdą i groziła krokami prawnymi, a Szelągowska opublikowała ostry wpis (który później usunęła, przepraszając aktorkę). Z kolei Jabłczyńska, broniąc swoich racji, ujawniła prywatną korespondencję SMS-ową z autorką książki.

Ostatecznie Jabłczyńska zaznaczyła, że jej pretensje są skierowane wyłącznie do produkcji, a nie do Agnieszki Żulewskiej, którą uważa za świetną aktorkę. 

Joanna Jabłczyńska nie bedzie w ekranizacji nigdy w zyciu

Joanna Jabłczyńska założyła zbiórkę 

Katarzyna Grochola nie ukrywała, że jest skłonna skorzystać z drogi sądowej, aby odzyskać swoje imię w sprawie z Joanną Jabłczyńską. Aktorka postanowiła jednak to inaczej rozwiązać. Na początku września 2026 postanowiła PRZEPROSIĆ Grocholę. 

- Przepraszam Panią Annę Katarzynę Grocholę za naruszenie dóbr osobistych w postaci czci, dobrego imienia, godności osobistej, autorytetu zawodowego i reputacji w środowisku filmowym oraz renomy jako producenta filmowego, a także tajemnicy korespondencji w związku z moimi wypowiedziami i publikacjami w mediach społecznościowych dotyczącymi produkcji filmu "Właśnie, że tak. Nigdy w życiu. 20 lat później", które mogły poniżyć panią Annę Katarzynę Grocholę w opinii publicznej, narazić na utratę zaufania, autorytetu zawodowego i reputacji w środowisku filmowym oraz renomy jako producenta filmowego, a także za naruszenie tajemnicy korespondencji - napisała aktorka.

Jednocześnie postanowiła uruchomić specjalną... zbiórkę pieniędzy. 

- Zbiórka na Fundację Rak'n'roll jako uzupełnienie zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych Pani Anny Katarzyny Grocholi przez Joannę Jabłczyńską - napisała aktorka. 

Cel wynosił 50 tysięcy, ale obecnie (9:50, 4.09.2026) kwota wynosi prawie 180 tysięcy złotych. 

QUIZ. Jak dobrze pamiętasz komedię romantyczną Nigdy w życiu!"?
Pytanie 1 z 10
Jak na imię miała córka Judyty?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki