Wiedźma z "Rancza" o rolę wybłagała reżysera. "Jestem świeżą fanką"

W 16 odcinku podcastu Eli Piotrowskiej z Radia Eska pt. "Ranczo. Podcast z planu serialu" aktorka grająca wiedźmę ujawniła, jak walczyła o rolę. Sama zadzwoniła do reżysera Wojciecha Adamczyka i postawiła sprawę jasno: chce zagrać w "Ranczu"! Anna Sroka-Hryń przyznała, że dopiero teraz zaczęła doceniać kultowy serial Polaków.

Reżyser uprzedził aktorkę, że jej rola będzie krótka, a sam serial "Ranczo. Zemsta wiedźm" będzie miał tylko 6. odcinków. Ale Anna Sroka-Hryń nie odpuściła i została wiedźmą. Teraz zdradziła, co działo się na planie i kogo jeszcze zobaczymy wśród nowych wiedźm. Aktorka debiutuje w "Ranczu" i zdradziła, co musiała zrobić, aby dołączyć do obsady kultowej serii.

Gwiazda musicali sama zgłosiła się do "Rancza"! Tak przekonała reżysera 

Anna Sroka-Hryń dołączyła do obsady "Rancza" i nie ukrywa, że udział w kultowym serialu był dla niej wyjątkowym przeżyciem. Aktorka sama zadzwoniła do reżysera Wojciecha Adamczyka, gdy dowiedziała się, że produkcja wraca na ekrany. Od razu postawiła sprawę jasno: chciała stać się częścią tej historii, nawet jeśli miała pojawić się tylko na chwilę. Teraz zdradziła, jak wspomina pracę na planie i co myśli o fenomenie serialu.

Powrót "Rancza" to jedna z najbardziej wyczekiwanych telewizyjnych premier. W nowych odcinkach 11. sezonu pojawią się nowe postacie, w tym współczesne wiedźmy. Anna Sroka-Hryń znana przede wszystkim z występów musicalowych. 

Czytaj też: Oto tajemnica sukcesu "Rancza'! Gwiazdor wszystko wyjaśnił. I oberwało się politykom

"Nie myśląc wiele zadzwoniłam do Wojtka"

Wszystko zaczęło się od informacji o powrocie serialu. Aktorka postanowiła wówczas skontaktować się z Wojciechem Adamczykiem, reżyserem "Rancza", z którym zna się jeszcze z czasów wspólnej pracy w Akademii Teatralnej.

Zobaczyłam anons, że "Ranczo" wraca i wtedy nie myśląc wiele zadzwoniłam do Wojtka Adamczyka, z którym znamy się tutaj stąd z Akademii Teatralnej, gdzie razem pracowaliśmy i powiedziałam wprost: "Wojtku, wraca "Ranczo", chcę w nim zagrać". A Wojtek powiedział: "Aniu, ale to będzie tylko na chwilę, mamy tylko parę odcinków". Mówię: Wojtek, nieważne, po prostu chcę się pojawić w tym serialu. Zależy mi na tym, żeby być częścią tej historii"

- opowiedziała Eli Piotrowskiej aktorka.

Determinacja aktorki przyniosła efekt. Po kilku tygodniach odezwała się do niej produkcja "Rancza" z propozycją współpracy. Sroka-Hryń jest bardzo wdzięczna za tę możliwość.

Wiedźma zachwycona atmosferą na planie "Rancza"

Praca przy serialu okazała się dla niej niezwykle pozytywnym doświadczeniem, choć trwała zaledwie kilka dni. Aktorka spędziła na planie trzy dni, ale wspomnienia z tego czasu pozostaną z nią na długo. Szczególne wrażenie zrobiła na niej atmosfera panująca wśród ekipy oraz profesjonalizm osób zaangażowanych w produkcję.

Te wszystkie przygotowania, bardzo profesjonalny zespół, to trzeba powiedzieć od początku do końca, od scenografii, kostiumów, koncepcji, całego planu, wszyscy bardzo, bardzo oddani i tacy normalni. Miałam wrażenie, że po prostu jesteśmy na jakiejś świetnej kolonii. Spotkałam wspaniałych kolegów. Poznałam wspaniałe koleżanki i wydaje mi się, że to wspomnienie ze mną na długo zostanie. Naprawdę to był jeden z piękniejszych planów, które przeżyłam.

"Dobry przywódca tej całej grupy"

Aktorka zwróciła też uwagę na rolę Wojciecha Adamczyka, który czuwał nad całością przedsięwzięcia. W jej ocenie reżyser potrafi nie tylko konsekwentnie realizować własną wizję, ale również słuchać innych i wykorzystywać pojawiające się trudności do szukania jeszcze lepszych rozwiązań.

Zobacz też: Córka Ewy Błaszczyk wyrosła na piękną kobietę! Ależ się zmieniła

To taki dobry przywódca tej całej grupy, bardzo konsekwentny, mający swoją wizję, przygotowany reżyser, ale też taki słuchający. Więc nie było niepokoju, że coś nie wyjdzie. Wręcz przeciwnie, każdą jakąś nawet, powiedzmy sobie, trudność wykorzystywał po to, żeby jeszcze inaczej do pewnych tematów podejść, które się okazywały, że są nawet lepszymi rozwiązaniami niż się wydawało. To wspaniała koncepcyjna robota. Jego robota 

- pochwaliła reżysera Sroka-Hryń.

Wiedźma zaczęła oglądać "Ranczo"

Aktorka przyznała również, że dopiero teraz na dobre odkrywa fenomen produkcji, która od lat cieszy się ogromną popularnością wśród fanów. Choć wcześniej nie należała do grona zagorzałych fanów "Rancza", obecnie nadrabia zaległości i coraz bardziej docenia scenariusz, aktorstwo oraz reżyserię.

Ja zaczynam być fanką "Rancza" i to też powiedziałam, że odrabiam teraz lekcję domową, ponieważ wracam do tego serialu i może i dobrze, bo odkrywam, jak on jest dobrze napisany, jak on jest dobrze zagrany i wyreżyserowany, bo też jest bardzo ważne, jak on bardzo gada z nami Polakami. Ja osobiście jestem świeżą fanką "Rancza", ale jestem.

Sroka-Hryń zauważyła również, że serial przyciąga dziś kolejne pokolenia. Coraz więcej młodych osób sięga po produkcję, która zadebiutowała w telewizji w 2006 r. Zdaniem aktorki to okazja, by poznać rzeczywistość Polski sprzed dwóch dekad i spojrzeć na nią z nowej perspektywy.

Czytaj koniecznie: Basia Kurdej-Szatan pokazuje duży brzuszek i wyznaje: "Kochałam być w ciąży"

Sama artystka podkreśliła, że fenomen "Rancza" zasługuje na osobną analizę. Zastanawia się nad tym, jaki wpływ serial wywarł na polskie społeczeństwo i dlaczego wciąż pozostaje tak ważny dla widzów.

Kim są wiedźmy z nowych odcinków "Rancza"?

Anna Sroka-Hryń wciela się w jedną ze współczesnych wiedźm. Aktorka, przedstawiając swoją postać, wspomniała, że jest wiedźmą numer siedem, czyli szeptuchą. Jak zaznaczyła, bohaterki zostały pomyślane jako kobiety osadzone we współczesności.

Zdradziła też, że wiedźmy zostaną wezwane w bardzo ważnej sprawie. Na razie nie chciała jednak ujawniać szczegółów, by nie odbierać widzom przyjemności z oglądania nowych odcinków.

Mamy tak w scenariuszu, że gdzieś tam jesteśmy wezwane w bardzo ważnej sprawie. Ale więcej nie mogę mówić, żeby państwu nie spoilerować, żebyście państwo zasiedli przed telewizorami 6 grudnia. .

Dla Sroki-Hryń udział w produkcji "Rancza" okazał się czymś więcej niż krótkim występem. Jak sama przyznała, możliwość stania się częścią tej historii była dla niej bardzo ważna.

Zobacz też: To już koniec "Rancza"! Producent uciął dyskusję: "Kolejnego sezonu Rancza NIE BĘDZIE. Kropka"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI