Wiktoria Gąsiewska galopuje po plaży w bikini. Miała być bajkowa scena, jest afera!

2026-04-01 16:25

Jedno zdjęcie i lawina komentarzy! Wiktoria Gąsiewska wrzuciła na Instagram wakacyjny filmik, na którym w bikini galopuje konno po plaży. Dla jednych to romantyczny, niemal filmowy kadr. Dla innych - powód do ostrej krytyki. W sieci natychmiast pojawiły się głosy, że taka przejażdżka może wiązać się z cierpieniem zwierzęcia. Internauci zaczęli alarmować, że w wielu turystycznych miejscach konie wykorzystywane do takich atrakcji bywają traktowane w sposób daleki od humanitarnego.

Gąsiewska ma zadatki na prawdziwą influencerkę

Wiktoria Gąsiewska od lat należy do grona najpopularniejszych młodych gwiazd w Polsce. Aktorka chętnie dzieli się w mediach społecznościowych fragmentami swojego życia - zarówno zawodowego, jak i prywatnego. Jej profile obserwują setki tysięcy fanów, którzy z zainteresowaniem śledzą każdy nowy wpis. Tym razem gwiazda postanowiła pokazać kadry z wakacyjnego wypoczynku. Na nagraniu widać, jak w bikini siedzi na koniu i jedzie wzdłuż piaszczystej plaży. Słońce, morze i galopujący koń - wszystko wygląda jak scena z romantycznego filmu. Jednak reakcje w sieci okazały się bardzo podzielone.

Zobacz też: Wiktoria Gąsiewska wskoczyła w minibikini. Odsłoniła dużo więcej niż zwykle! Padło zaskakujące pytanie, odpowiedziała

Wiktoria Gąsiewska galopuje po plaży w bikini. Miała być bajkowa scena, jest afera!

Część internautów zachwycała się klimatem nagrań i naturalną urodą aktorki. Nie brakowało komplementów i zachwytów nad pięknym krajobrazem. Wśród komentarzy pojawiły się jednak także znacznie bardziej krytyczne głosy.

Niektórzy użytkownicy zwrócili uwagę, że w wielu turystycznych kurortach przejażdżki konne po plaży mogą być związane z niewłaściwym traktowaniem zwierząt. Według nich konie wykorzystywane do takich atrakcji bywają przeciążone, a używany sprzęt jeździecki nie zawsze jest odpowiednio dopasowany.

Zobacz także: Wiktoria Gąsiewska potrzebowała pomocy medyka przed koncertem w Sopocie. Co się stało?

Jedna z internautek napisała wprost, że na zdjęciu widać ostre wędzidło oraz sprzęt, który może powodować u konia realny dyskomfort, a nawet ból. W komentarzu podkreślono również, że osoby publiczne mają ogromny wpływ na swoich obserwatorów i powinny być szczególnie świadome tego, jakie treści promują w sieci.

Rozumiem, że dla wielu osób takie przejażdżki mogą wyglądać atrakcyjnie, jednak w w tej części świata często wiążą się one z niehumanitarnym traktowaniem koni... Na pierwszy rzut oka widać bardzo ostre wędzidło oraz nieodpowiedni sprzęt - to powoduje u tych zwierząt realny ból, warto mieć tego świadomość... Jeśli kocha się zwierzęta i ma się wpływ na innych, warto poszerzać swoją wiedzę i świadomie nie promować takich praktyk, a raczej przed nimi przestrzegać... Zwłaszcza mając dużą publiczność - każdy taki post naprawdę ma znaczenie dla dobrostanu koni... - czytamy w sekcji komentarzy.

Takie opinie natychmiast wywołały kolejną falę dyskusji. Część fanów stanęła w obronie aktorki, twierdząc, że jedno nagranie nie musi oznaczać złych intencji ani braku wrażliwości na los zwierząt. Inni z kolei przekonywali, że temat dobrostanu koni jest ważny i warto o nim rozmawiać.

Zobacz także: Zdrójkowski i Gąsiewska po rozstaniu na planie "Rodzinka.pl". Nawet się nie spotkają! "Nie prosiłem o to"

Zobacz naszą galerię: Wiktoria Gąsiewska galopuje po plaży w bikini. Miała być bajkowa scena, jest afera!

Sonda
Lubisz Wiktorię Gąsiewską?
Wiktoria Gąsiewska i Mateusz Gąsiewski szczerze o "Afryka Express". Było niebezpiecznie!
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki