Wszystkie kobiety kochały porucznika Borewicza!

2015-12-19 12:09

Właśnie mija 40 lat od debiutu w TVP kultowego dziś serialu "07 zgłoś się". Bronisław Cieślak (72 l.), grający w nim niepokornego porucznika Sławomira Borewicza, z dnia na dzień stał się bożyszczem kobiet. Podkochiwały się w nim nie tylko fanki, ale i aktorki. - Każda dziewczyna, która przychodziła na plan, podkochiwała się w Cieślaku - wyjawia Ewa Kuzyk-Florczak (66 l.), czyli jedyna niewzruszona sierżant Ewa Olszańska.

"07 zgłoś się" to jeden z najpopularniejszych polskich seriali PRL. Kobiety na widok przystojnego Cieślaka nie mogły oderwać wzroku od ekranów telewizorów. Okazuje się, że aktorki, które występowały w tej produkcji, także były nim oczarowane. - Każda dziewczyna, która przychodziła na plan, podkochiwała się w Cieślaku. Ja jednak byłam zupełnie obok, bo - jak to się mówi - to nie była moja grupa krwi i do tej pory nie jest. On był moim bardzo fajnym kumplem. Zwierzaliśmy się sobie, mówiliśmy różne rzeczy, bo cały czas byliśmy zdani na siebie. Byliśmy bardzo zakolegowani - zdradza "Super Expressowi" Ewa Kuzyk-Florczak, czyli sierżant Olszańska. Izabela Trojanowska (60 l.), która w "07 zgłoś się" zagrała tylko w jednym odcinku, również miło wspomina współpracę z Cieślakiem. Można by rzec, że aktor ją zauroczył. - Taka naturalna, cudowna gra Bronka pociągnęła mnie. Byłam zauroczona jego lekkością gry, koleżeńskością - mówi nam dzisiejsza gwiazda "Klanu".

Zobacz: Bronisław Cieślak nie uwodził na Borewicza z 07 zgłoś się

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki