Zaskakujące wyznanie uczestnika Sanatorium Miłości. Wyszła prawda o jego wejściu do programu

2026-03-23 10:42

Za nami kolejny odcinek Sanatorium Miłości. Ze względu na kiepski stan zdrowia Wiesia, do programu wszedł nagle Aleksander. Uśmiechnięty mężczyzna od razu podbił serca widzów. Jak jednak przyznał, jego wejście było... dosyć zaskakującego dla niego samego. Akcja z traktorem miała drugie dno

Super Express Google News

Sanatorium Miłości 8 - kim jest Aleksander? 

Aleksander wszedł z przytupem do Sanatorium Miłości. Mężczyzna z Krakowa znalazł się w programie przez kiepski stan zdrowia Wiesia. Ale co wiadomo o Olku?

Aleksander spędził w Stanach Zjednoczonych ponad 20 lat (wyjechał pierwszy raz w 1984 roku). Od 2015 roku ma amerykańskie obywatelstwo. Jego życie w USA nie było jednak usłane różami – pracował m.in. jako kierowca zawodowy ogromnych ciężarówek (trucków). Przemierzył Amerykę wzdłuż i wszerz, odwiedzając aż 49 stanów. 

Jak się okazało, życie mężczyzny nie było usłane różami. Ponad 40 lat temu w tragicznym wypadku zginęła jego żona. Mężczyzna został sam z dwójką malutkich dzieci. 

- Dzieci zostały z teściową. Byłem tatą „na kilka godzin”. Pracowałem, przynosiłem pieniądze, spędzałem z nimi czas, kiedy tylko mogłem i wracałem do siebie. To był naprawdę dla mnie trudny okres, ale chciałem tak pokierować swoim życiem, żeby zapewnić dzieciom i sobie dobrą przyszłość. Jednak nie potrafiłem tak zbudować życia, żeby je od teściowej zabrać. Żeby zarabiać, często wyjeżdżałem pracować za granicę - powiedział w TVP Aleksander.

W 2007 roku poznał Amerykankę polskiego pochodzenia. Okazało się, że jest niezwykle zamożna. Chciała mu pomóc osiąść w USA i po krótkim związku - para pobrała się. Po 7 latach doszło jednak do rozstania. Okazało się, że oboje mają inne oczekiwania względem swojego związku. 

Bohaterowie „Sanatorium miłości” o życiu po programie i poszukiwaniu miłości

Wyszła prawda o wejściu Aleksandra do Sanatorium Miłości. TVP naprawdę to zrobiło

Aleksander razem z Henrykiem byli gośćmi poniedziałkowego "Pytania na śniadanie". Mężczyźni nie ukrywali, że szybko złapali wspólny kontakt.

- Przyjąłem Olka do siebie do pokoju, wszystko opowiedziałem i przedstawiłem. Jestem tolerancyjny, nie przeszkadzało mi wiele rzeczy. Doskonale się dogadywaliśmy - powiedział Henryk.

Widzów może zaskoczyć fakt, przed jaką decyzją Aleksandra postawiła produkcja. Okazało się, że mężczyzna pierwszy raz prowadził traktor!

- Sam byłem zaskoczony, ponieważ pierwszy raz jeździłem traktorem [...] Wypowiedzi było na spontanie. Reżyserka kazała siąść na traktor i niech się dzieje. Wszystko to spontan. Widziałem potencjał wśród tych ludzi. Ten program sam mówi o tym, że nie wolno się poddawać, bo kto wie - czy nie poznamy swojej miłości. Oglądajcie, bo będzie się działo. Uczestnicy mają nadzieję, że nas czeka coś nowego. Popycha nas to do pewnych działań - opowiadał Aleksander. 

Sonda
Co będziecie oglądać w niedzielne wieczory?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki