Spis treści
Katarzyna Zillman i Janja Lesar na ślubie Martyny Kaczmarek. Lesar Włożyła czerwoną suknię z cekinami
Mówi się, że ślub i wesele rządzą się swoimi prawami i goście winni dobierać swe kreacje w sposób przemyślany. Panuje pogląd (a w sumie to nawet tradycja), że olbrzymim nietaktem jest zjawić się w białej, czarnej lub czerwonej sukni. Biały to bowiem kolor zarezerwowany dla panny młodej, która ma być główną gwiazdą dnia, czarny zaś kojarzy się z żałobą, a czerwony nazbyt rzuca się w oczy i tym samym odciąga uwagę od pary młodej. Janja Lesar jak widać nie przejmuje się takimi konwenansami - na ślub influencerki Martyny Kaczmarek wdziała bowiem wściekle czerwoną mini, całą z cekinów.
Jej partnerka Katarzyna Zillman wdziała zaś białą marynarkę z kobaltową broszką, zarzuconą na... gołą klatkę piersiową. Pod spodem miała tylko kremowy kołnierz i rybaczki tego samego koloru. Looku dopełniały białe koronkowe podkolanówki.
Celebrytka od "trumny na kółkach" znów wzięła ślub. Poprzednio doszło do tragedii
Panna młoda, Martyna Kaczmarek, to popularna i kontrowersyjna influencerka, która działa na rzecz praw kobiet i ruchu ciało pozytywności. Nie wszyscy internauci są jednak zwolennikami sposobów, w jakie szerzy te jak najbardziej słuszne poglądy. Największy skandal wywołał jednak jej poprzedni ślub, który odbył się w 2021 roku.
Jeden z gości, bliski Martyny Kaczmarek, wracając z wesela spowodował wypadek samochodowy, w którym zginęły dwie kobiety. Jechały one drugim samochodem, który był znacznie starszy i mniej luksusowy od tego, który prowadził sprawca. I to właśnie komentarze "głównego zainteresowanego" oraz celebrytki wywołały zbiorowe oburzenie.
PRZECZYTAJ TEŻ: Smolasty przerywa milczenie o relacji z Dodą. Słowa muzyka ostatecznie rozwiewają nadzieje fanów
Policja ustaliła, że to 41-letni kierowca mercedesa miał zjechać na przeciwny pas i czołowo zderzyć się z jadącym z naprzeciwka audi. Mężczyzna, który spowodował wypadek próbował tłumaczyć się w mediach społecznościowych twierdząc, że ofiary zginęły, ponieważ miały gorszy samochód.
Zapominamy moi drodzy o tym, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach. I to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I między innymi dlatego te kobiety zginęły - stwierdził.
W podobnym tonie wypowiedziała się wówczas sama Martyna Kaczmarek twierdząc, że jej goście przeżyli ten wypadek, ponieważ "mieli 2-letnie auto wysokiej klasy z zaawansowanymi systemami bezpieczeństwa". Wybuchł skandal, a po wylewie krytyki influencerka zmieniła zdanie i zamieściła oświadczenie, w którym twierdziła:
Nie zgadzam się ze słowami wypowiedzianymi przez gościa mojego wesela. [...] Nie utożsamiam się z jego czynami i słowami. Jest mi bardzo przykro, że padły. [...] Uważam, że bezpieczeństwo jest najważniejsze i nie powinno być definiowane przez sytuację ekonomiczną osoby".
PRZECZYTAJ TEŻ: Miejsce spoczynku Wojciecha Pszoniaka wciąż bez nagrobka. Od śmierci aktora minęło już prawie 6 lat!