Pogrzeb Zofii Czerwińskiej. Oklaski po wzruszającej przemowie Szczygła [ZDJĘCIA i WIDEO]

2019-03-20 14:39 MGa, TUMM
Pogrzeb Zofii Czerwińskiej
Autor: Artur Hojny / Super Express

Zofia Czerwińska (+85 l.) została pochowana na Cmentarzu Północnym w Warszawie (Wólka Węglowa). Prochy wybitnej aktorki spoczęły w różowej urnie w rodzinnym grobie. Na pogrzebie zaśpiewał m.in. Jacek Stachurski, który wykonał wedle ostatniej woli Czerwińskiej - polską wersję utworu "My way" Franka Sinatry.

W czasie mszy żałobnej wystąpił z utworami liturgicznymi światowej sławy śpiewak, baryton Marcin Bronikowski. Na organach zagrał zaś Emanuel Bączkowski. O wszystko zadbał Mariusz Szczygieł, który specjalnie z Niemiec sprowadził różową urnę, w której spoczęły prochy Zofii Czerwińskiej.

Uroczystości pogrzebowe Zofii Czerwińskiej rozpoczęły się o godzinie 13.00, w kościele Środowisk Twórczych na placu Teatralnym w Warszawie. Na pogrzebie aktorki nie zabrakło jej kolegów po fachu, ludzi kultury oraz oficjeli. Byli m.in. Marian Opania, Radosław Piwowarski, Ryszard Rembiszewski, Joanna Kurowska, Jacek Stachurski, Mariusz Szczygieł, Hanna Bieniuszewicz, Teresa Lipowska, Jolanta Mrotek, Stefan Friedmann, Edward Hulewicz, Ewa Wiśniewska, Sylwia Wysocka, Barbara Burska, Renata Pałys, Ewa Kuklińska, Dorota Stalińska, Andrzej Grabowski, Jerzy Fedorowicz, Bogdan Kalus, Jerzy Iwaszkiewicz, Marek Barbasiewicz, Katarzyna Walter, Małgorzata Rożniatowska, Halina Kunicka, Irena Karel, Maria Niklińska, Tadeusz Wojtych, Rafał Cieszyński, Krzysztof Kalczyński, Maja Komorowska, Ewa Kasprzyk, Krystyna Kołodziejczyk, Emilia Krakowska, Władysław Grzywna, Andrzej Niemirski i Artur Barciś.

Joanna Kurowska przeczytała fragment z księgi św. Hioba. Kilka słów wygłosił także Krzysztof Kumor z ZASP-u. Najbardziej wzruszająca przemowę miał Mariusz Szczygieł.

- "Mariusz, starość jest czymś okropnym, niedopuszczalnym, oburzającym... Jestem dowcipna i radosna" - tłumaczyłaś. - "Nie sposób by przez moją starość pięknie cierpieć, wystarczy, że ja cierpię." - wspominał dziennikarz - Zosiu, twoja radość była filozoficzna. Najbliższą twoją przyjaciółką nie była żadna kobieta. Najbliższą twoją przyjaciółka była niezależność - mówił wyraźnie wzruszony Szczygieł.

Podkreślił także, że Czerwińska nie uznawała słowa porażka. Wspomniał także o chorobie.

- Chorowałaś krótko. Zapowiedziałaś, że jeśli tylko przejmie nad Tobą władze choroba, nie pozwolisz jej nad sobą panować. bardzo ważne było dla Ciebie prawo stanowienia o sobie. Umarłaś na swoich warunkach, bez dyskusji ze światem. Zosiu, twierdziłaś, że Bóg istnieje. Nie wiem, jak on poradzi sobie z Twoją niezależnością - po tych słowach rozległy się brawa.

W kościele było radośnie i wesoło. Pogrzeb odbył się zatem na warunkach Zofii Czerwińskiej.

Zofia Czerwińska została pochowana na Cmentarzu Północnym w grobie rodzinnym (Kwatera S-IV-7) obok rodziców - Anny Urszuli Czerwińskiej (zd. Krakus, +90 l. 24.07.1909 - 28.10.1999) i Mariana Czerwińskiego (+72 l. 10.03.1894 - 6.03.1966).