Postanowienia polityków na rok 2026
Tradycja noworocznych postanowień ma długą historię i co roku wraca jak rytuał podsumowań i nowych ambicji. To moment, w którym ludzie — niezależnie od zajmowanego stanowiska — próbują wyznaczyć sobie cele, poprawić nawyki albo symbolicznie zamknąć to, co było. Politycy nie są tu wyjątkiem: także oni deklarują, co chcieliby zmienić w swoim życiu prywatnym i zawodowym, a ich postanowienia często odsłaniają nie tylko osobiste priorytety, lecz także polityczne ambicje na nadchodzący rok.
Zapytaliśmy kilku polityków o ich postanowienia noworoczne i, jak się okazuje, są one głównie związane z ich pracą.
Posłanka Nowej Lewicy Joanna Wicha (59 l.) chce wprowadzić w życie trzy rozwiązania, w tym ograniczenie handlu alkoholem. – Zajmiemy się tym już w styczniu w Sejmie i będę pilnowała marszałka Czarzastego, aby wprowadził projekt pod obrady – mówi nam Wicha, choć dodaje, że zamierza też zapisać się na ćwiczenia, aby zgubić kilka kilogramów. - Muszę zacząć ćwiczyć, bo przemieszczanie się po Sejmie to za mało, skoro przez dwa lata przytyłam i jest to dla mnie dokuczliwe – śmieje się posłanka.
Justyna Dobrosz-Oracz ujawniła rozmowę z Danutą Holecką. Można się zdziwić
Lepsze notowania partii, mniej stresów i czas dla rodziny
– Planuję doprowadzić do wejścia w życie ustawy, która zapewnia mieszkańcom Łodzi odszkodowania za lokale, które musieli opuścić w związku z budową tunelu kolejowego – to z kolei postanowienie senatora KO Krzysztofa Kwiatkowskiego (54 l.). Ale polityk KO ma też osobiste plany. - Chcę prowadzić zdrowszy tryb życia — więcej aktywności fizycznej i mniej jedzenia. Zamierzam również mniej denerwować się różnymi sytuacjami, które mnie spotykają – zapowiada Kwiatkowski.
Poseł PSL Marek Sawicki (67 l.) niechętnie rozmawia na tematy niedotyczące polityki. - Postanawiam wypełniać swoje obowiązki poselskie tak, jak wynika to z Konstytucji – ucina zapytany o swoje postanowienia noworoczne.
Kamil Wnuk (41 l.), poseł Polski 2050 chce, żeby jego ugrupowanie zyskało wyborców. - Liczę, że uda się naszej partii poprawić w tym roku notowania. Mam też nadzieję, że doprowadzimy do zdelegalizowania partii Grzegorza Brauna – mówi nam polityk.
Były minister rolnictwa w rządzie PiS zaś bardziej osobiste cele. - Planuję poświęcać więcej czasu rodzinie. Zamierzam też odkładać telefon wieczorami, aby skupić się wyłącznie na swoich i rodzinnych sprawach – deklaruje poseł Robert Telus.