Informacje na temat stanu zdrowia prezesa Jarosława Kaczyńskiego, które pojawiły się w mediach, zmartwiły wielu sympatyków PiS. Nam udało się ustalić nieoficjalnie, że w grę wchodzi zapalenie płuc. Jak wyjaśnił rzecznik partii, Rafał Bochenek, nic poważnego się nie dzieje, choć z uwagi na sytuację, prezes Prawa i Sprawiedliwości musi na kilka dni zostać w szpitalu. - Szanowni Państwo, pan premier Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu na badaniach w związku z infekcją... taki mamy w Polsce chorobowy czas. Zakładamy, że wszystko potrwa kilka dni. Zdarza się nawet naszemu liderowi. Przestrzegam przed nadmiernymi emocjami i nieuzasadnionymi wnioskami. Wszyscy działamy zgodnie z planem - przekazał polityk. To nie pierwszy raz, gdy lider PiS musi skorzystać z opieki lekarskiej. W poprzednich latach nieraz kładł się do szpitala. Co mu wówczas dolegało? Przypominamy.
Badania kardiologiczne w Lublinie i opatrunek na dłoni
W zeszłym roku prezes był na badaniach kardiologicznych w Lublinie. - Mogę jedynie potwierdzić, że prezes Jarosław Kaczyński udał się na rutynowe badania medyczne. Wszystko było zaplanowane wcześniej - tłumaczy wówczas rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek. Zaś posłanka Józefa Szczurek-Żelazko, komentowała później na antenie Polskiego Radia 24: - Nie znam dokładnie danych dotyczących stanu zdrowia pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Informacje są ogólne, że przebywa na badaniach kontrolnych. Wierzę, że tak jest, dlatego, że pan prezes, żeby nie było tajemnicy, chociaż to są dane chronione, wrażliwe, miał problemy chociażby nawet z kolanem, więc być może są to jakieś badania kontrolne. Myślę, że wszyscy życzymy zdrowia panu prezesowi.
Zaś w zeszłoroczne wakacje prezes musiał nosić opatrunek na ręku. W czasie zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta na prawej dłoni Kaczyńskiego dało się zauważyć bandaż. Prezes miał palec zawinięty w bandaż. Co się stało? Jak się potem okazało prezes doznał kontuzji przy okazji wspólnej kolacji z Nawrockim jeszcze przed zaprzysiężeniem, a dokładniej przy wsiadaniu do auta już po spotkaniu.
Kłopoty z kolanami i operacje ze wszczepieniem endoprotez
Kilka lat minęło już od czasu, gdy prezes Kaczyński miał kłopoty z kolanami. Dwukrotnie był operowany w związku ze wszczepieniem endoprotezy, raz w 2019 roku, a drugi w 2022. Za drugim razem, gdy czekała go rehabilitacja, jedna z osób z otoczenia Kaczyńskiego mówiła w "Super Expressie" na temat jego stanu: - Poboli, poboli i przestanie. Choć muszę przyznać, że prezes ciężej zniósł teraz zabieg niż w grudniu 2019 roku. Bardziej go boli niż wtedy, ale jest twardy i da radę – opowiadał nam wtedy ważny polityk PiS.
- Prezes PiS po krótkiej rehabilitacji na pewno wróci do aktywności i objazdu po Polsce. Jest na pewno pod doskonałą opieką lekarzy i rehabilitantów. Przerwa w aktywności w tego typu przypadkach trwa od dwóch do czterech tygodni - dodawał wówczas były wiceminister zdrowia, poseł PiS Bolesław Piecha.
Niepokojące wieści na temat stanu prezesa PiS pojawiły się też w 2018 roku, gdy organizm Jarosława Kaczyńskiego zaatakowała bakteria. To wówczas "Super Express" donosił, że szef PiS walczył z poważną infekcją bakteryjną w kolanie: - Od tych bakterii miał pojawić się stan zapalny. Prezes praktycznie nie wstawał z łóżka, bo chodzenie sprawiało mu duży ból – mówił nasz informator. Po pewnym czasie doniesienia te potwierdził ówczesny minister zdrowia, Łukasz Szumowski: - Stan zdrowia był taki, że nieprzyjęcie go do szpitala zagrażałoby jego życiu. W związku z tym był przyjęty trybie ostrym – powiedział wówczas w radiu RMF Fm.
NIŻEJ ZDJĘCIA KACZYŃSKIEGO O KULACH W 2019 ROKU