Joanna Racewicz nie wytrzymała! "Chamie skończony"

1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, Polska tradycyjnie oddaje hołd bohaterom i ofiarom. Jednak tegoroczne obchody ponownie wywołały dyskusje, głównie za sprawą marszu zorganizowanego przez Roberta Bąkiewicza. Wydarzenie to, ze względu na swoją formę i przesłanie, stało się przedmiotem krytyki, w tym ze strony dziennikarki Joanny Racewicz, która wyraziła swoje oburzenie w mediach społecznościowych, nawiązując także do pamiętnych słów Wandy Traczyk-Stawskiej.

Joanna Racewicz w czarnym golfie przemawia do mikrofonu. O jej krytyce marszu Bąkiewicza przeczytasz na SE.
Autor: AKPA
  • Obchody rocznicy Powstania Warszawskiego, zorganizowane przez Roberta Bąkiewicza, wzbudziły szerokie oburzenie ze względu na swoją formę oraz hasła, które zdaniem krytyków zagłuszyły uroczysty i refleksyjny charakter dnia.
  • Dziennikarka Joanna Racewicz publicznie wyraziła swoje oburzenie, twierdząc, że "cisza pamięci o Bohaterach i tragedii przegrała z decybelami" marszu Bąkiewicza, który jej zdaniem powinien łączyć, a nie dzielić.
  • W kontekście krytyki marszu, przypomniano głośny incydent z 2021 roku, kiedy to weteranka Powstania Warszawskiego, Wanda Traczyk-Stawska, stanowczo zwróciła się do Roberta Bąkiewicza.

Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego to dzień symbolizujący pamięć, ciszę i skupienie. W tym roku uwagę opinii publicznej przyciągnął marsz zorganizowany przez Roberta Bąkiewicza, który przeszedł ulicami stolicy. Jego przebieg i towarzysząca mu atmosfera wzbudziły liczne kontrowersje, a dziennikarka Joanna Racewicz nie pozostała obojętna wobec zaistniałej sytuacji. Swoje stanowisko wyraziła w obszernym wpisie na Instagramie, podkreślając, że rocznica powinna łączyć, a nie dzielić.

Krytyka Joanny Racewicz

Joanna Racewicz opublikowała na swoim profilu społecznościowym ostry komentarz dotyczący sposobu obchodów rocznicy i zachowania Roberta Bąkiewicza. W swoim wpisie zwróciła uwagę na dynamiczną zmianę atmosfery podczas wydarzenia:

- Warszawa 1 sierpnia 2026. Przez chwilę było poruszająco. Uroczyście. A potem poszły w ruch race, gryzący dym, krzyki o chwale i ogłuszający wiecowy ryk Roberta Bąkiewicza. Tego samego, który miał odwagę zagłuszać przemówienie Pani Wandy Traczyk‑Stawskiej na Placu Zamkowym 21 października 2021 r. Wtedy usłyszał: 'Milcz, głupi chłopie'. Dziś pewnie też powinien. Cisza pamięci o Bohaterach i tragedii przegrała z decybelami – napisała dziennikarka.

Marta Nawrocka w hołdzie bohaterkom Powstania Warszawskiego. Piękny gest

W swoim komentarzu Joanna Racewicz przywołała głośny incydent z 2021 roku. Podczas manifestacji "ZostajeMY w Unii", Wanda Traczyk-Stawska, weteranka Powstania Warszawskiego, stanowczo zareagowała na zachowanie Roberta Bąkiewicza, zwracając się do niego słowami:

- Milcz, głupi chłopie! Chamie skończony! Bo ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała, jak moi koledzy ginęli, ja tu jestem, aby wołać w ich imieniu! - dodała.

Marsz Roberta Bąkiewicza

Marsz, którego organizatorem był Robert Bąkiewicz, przeszedł ulicami Warszawy pod hasłem "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz". Organizatorzy przedstawiali to hasło jako odniesienie zarówno do wydarzeń historycznych, jak i współczesnych sporów polsko-niemieckich, w tym kwestii reparacji wojennych. Na czele pochodu niesiono duży transparent z głównym hasłem oraz kilkusetmetrową biało-czerwoną flagę. Wśród uczestników dominowały narodowe barwy, opaski z symbolem Polski Walczącej oraz sztandary środowisk narodowych i Ruchu Obrony Granic.

W symbolicznym momencie Godziny "W" odpalono race, co spowodowało uniesienie się kłębów dymu nad centrum Warszawy. Uczestnicy skandowali hasła związane m.in. z "obroną polskości". W swoim przemówieniu Robert Bąkiewicz akcentował potrzebę obrony suwerenności Polski i ponowił żądania dotyczące wypłaty reparacji wojennych przez Niemcy.

Organizacji marszu towarzyszyła również publiczna zbiórka pieniędzy, która była szeroko komentowana. Kilka dni przed wydarzeniem Robert Bąkiewicz apelował do swoich sympatyków o wsparcie finansowe, informując o brakujących środkach w wysokości około 120 tysięcy złotych. Według przedstawionego przez organizatorów kosztorysu, całkowity budżet przedsięwzięcia miał wynieść około 238 tysięcy złotych.

W naszej galerii zobaczysz Joannę Racewicz, która pokazała wieńce od Tuska i Nawrockiego:

Sonda
Czy Powstanie Warszawskie musiało wybuchnąć?
ROSYJSKA RAKIETA UDERZYŁA W POLSKĘ! MIGRANCI ATAKUJĄ CEUTĘ, GRILL U MORAWIECKIEGO | Dudek o Polityce

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki