- Kasia Tusk, znana blogerka i bizneswoman, od lat łączy karierę z macierzyństwem, prowadząc własną markę odzieżową i aktywnie działając w mediach społecznościowych.
- W wywiadzie dla Vogue Poland, Tusk opowiedziała o wyzwaniach i radościach bycia pracującą mamą dwóch córek.
- Mimo wielu obowiązków, Kasia Tusk podkreśla, że macierzyństwo to dla niej „radosny odlot” i źródło szczęścia, a nie powód do narzekań.
- Chcesz dowiedzieć się, jak Kasia Tusk osiągnęła "maksymalną efektywność" i dlaczego prawdziwe szczęście nie zawsze jest łatwe? Przeczytaj cały artykuł!
Kasia Tusk może pochwalić się niejednym sukcesem zawodowym. Nie tylko od lat prowadzi z powodzeniem bloga, ale też udało się połączyć swoje pasje z karierą. Zainteresowanie modą i stylem zaowocowało powstaniem jej własnej marki odzieżowej MLE, a do tego może wykazać się swoimi umiejętnościami do fotografowania w mediach społecznościowych, gdzie jest niebywale aktywna. To jednak nie wszystko - w końcu córka premiera sama jest mamą dwóch córeczek.
Kasia Tusk o macierzyństwie
Blogerka rzadko wypowiada się na tematy prywatne. nawet w sieci nie pokazuje wizerunków dzieci męża. W 2020 roku jednak Kasia Tusk udzieliła wywiadu dla Vogue Poland, gdzie opowiedziała miedzy innymi o tym, jak udaje się jej łączyć wszystkie obowiązki.
- Na początku macierzyństwa najtrudniej było mi nauczyć się odrywania myśli od tego, co akurat robię, a potem szybkiego powrotu, już z bluzką pobrudzoną kaszką albo z misiem w dłoni. Gdy tylko się wkręcałam w temat, siłą rzeczy byłam z rytmu wybijana. W pierwszych tygodniach każdą drzemkę i każdą godzinę, gdy mąż zabierał córkę na spacer, wykorzystywałam wyłącznie na pracę. Wyciskałam minuty jak cytrynę. I myślałam sobie, co ja właściwie robiłam, zanim zostałam mamą? Przecież dopiero teraz osiągnęłam maksymalną efektywność. Poza tym prowadzę już bloga dziewięć lat, więc nabrałam wprawy. Dużo rzeczy robię niemal automatycznie - wyznała.
Kasia Tusk otwarcie o swoim dzieciństwie i rodzicach. "Nie pobłażali mi"
Jak podkreśliła, nie miała wówczas powodów do narzekań, a wręcz przeciwnie. Była bardzo szczęśliwa jako pracująca mama.
- Nie mam co narzekać, bo codzienność matki to dla mnie radosny odlot. Dziecko było przez nas tak upragnione, że nic nie jest mi w stanie popsuć samopoczucia. Nic nie przysłania tej mojej radosnej głupawki. Jeszcze nie potrzebuję czasu dla siebie. Jeszcze nie muszę wyrwać się z domu, żeby pobyć sama. Z mojego punktu widzenia jest fajniej, co wcale nie oznacza, że łatwiej. Ale prawdziwe szczęście nigdy nie jest łatwe - podkreśliła.
Dziś Kasia Tusk dalej pracuje i wychowuje dzieci, a na swoim blogu czasem pokazuje ujęcia ze wspólnie spędzonych chwil. Widać, że nadal nie może narzekać na brak zajęć, a pasję do stylu stara się przekazać swoim córeczkom, które ubiera w piękne stroje.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniała się Kasia Tusk: