- Poseł Konrad Berkowicz skierował obraźliwe słowa do dziennikarki Justyny Dobrosz-Oracz przed Sejmem, gdy ta próbowała zadać mu pytanie.
- Justyna Dobrosz-Oracz poczuła się osobiście dotknięta wypowiedzią posła i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych, traktując jego zachowanie jako próbę publicznego upokorzenia i atak na jej zawód.
- Incydent wywołał natychmiastową i szeroką falę solidarności w środowisku dziennikarskim, a wielu znanych przedstawicieli mediów publicznie potępiło zachowanie posła jako niedopuszczalne i skandaliczne.
Zdarzenie miało miejsce przed budynkiem parlamentu, gdy Justyna Dobrosz-Oracz próbowała zadać pytanie Konradowi Berkowiczowi, jednemu z liderów Konfederacji. Reporterka zwróciła się do posła z pytaniem dotyczącym jego ewentualnej służby wojskowej. Zamiast merytorycznej odpowiedzi, polityk, tłumacząc się pośpiechem przed nadchodzącymi głosowaniami, zdecydował się na osobistą uwagę pod adresem dziennikarki.
- Teraz nie mam czasu odpowiadać, bo głosowania się zaczynają. Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami – brzmiały słowa posła.
Lawina komentarzy po nazwaniu dziennikarki "kurtyzaną" przez posła Konfederacji
Całe zajście zostało zarejestrowane przez kamery i wyemitowane na antenie TVP Info. Sama Justyna Dobrosz-Oracz otwarcie przyznała, że poczuła się osobiście dotknięta tą wypowiedzią. Uznała, że zachowanie parlamentarzysty stanowiło próbę publicznego upokorzenia kobiety wykonującej swoje obowiązki zawodowe. W związku z tym podjęła decyzję o wejściu na drogę sądową, aby dochodzić szacunku dla swojego zawodu i stanowczo sprzeciwić się przekraczaniu granic w debacie publicznej.
Reakcje dziennikarzy
Słowa Konrada Berkowicza wywołały natychmiastową i stanowczą reakcję wśród innych pracowników mediów. Wiele znanych postaci ze świata dziennikarskiego wyraziło swoje wsparcie dla Justyny Dobrosz-Oracz, publikując wpisy w mediach społecznościowych.Radomir Wit, reporter polityczny TVN24, znany z relacjonowania wydarzeń z korytarzy sejmowych, jednoznacznie potępił postawę posła.
- Ohydne i skandaliczne słowa Berkowicza. Pełna solidarność i wsparcie – napisał na Instagramie, podkreślając, że takie zachowanie jest niedopuszczalne w przestrzeni publicznej.
W podobnym tonie wypowiedziała się Katarzyna Kolenda-Zaleska, doświadczona dziennikarka i była prezeska Fundacji TVN, która w sieci przekazała.
- Żałosny cham i prostak. Justa – pełne wsparcie - oceniła.
Wypowiedzi te odzwierciedlają powszechne przekonanie w branży, że granice dopuszczalnej komunikacji zostały brutalnie przekroczone - oceniła.
W naszej galerii zobaczysz najlepsze memy z Konradem Berkowiczem: