Katarzyna Kolenda-Zalewska krótko podsumowała Konrada Berkowicza! Nie gryzła się w język

Incydent przed gmachem Sejmu, który wywołał szerokie oburzenie w środowisku medialnym. Poseł Konrad Berkowicz z Konfederacji skierował nieodpowiednie słowa pod adresem reporterki Justyny Dobrosz-Oracz, co spotkało się z natychmiastową krytyką ze strony kolegów z branży oraz zapowiedzią podjęcia kroków prawnych przez dziennikarkę.

Katarzyna Kolenda-Zalewska
Autor: Marcin Wziontek/SUPER EXPRESS Katarzyna Kolenda-Zalewska
  • Poseł Konrad Berkowicz skierował obraźliwe słowa do dziennikarki Justyny Dobrosz-Oracz przed Sejmem, gdy ta próbowała zadać mu pytanie.
  • Justyna Dobrosz-Oracz poczuła się osobiście dotknięta wypowiedzią posła i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych, traktując jego zachowanie jako próbę publicznego upokorzenia i atak na jej zawód.
  • Incydent wywołał natychmiastową i szeroką falę solidarności w środowisku dziennikarskim, a wielu znanych przedstawicieli mediów publicznie potępiło zachowanie posła jako niedopuszczalne i skandaliczne.

Zdarzenie miało miejsce przed budynkiem parlamentu, gdy Justyna Dobrosz-Oracz próbowała zadać pytanie Konradowi Berkowiczowi, jednemu z liderów Konfederacji. Reporterka zwróciła się do posła z pytaniem dotyczącym jego ewentualnej służby wojskowej. Zamiast merytorycznej odpowiedzi, polityk, tłumacząc się pośpiechem przed nadchodzącymi głosowaniami, zdecydował się na osobistą uwagę pod adresem dziennikarki.

- Teraz nie mam czasu odpowiadać, bo głosowania się zaczynają. Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami – brzmiały słowa posła.

Lawina komentarzy po nazwaniu dziennikarki "kurtyzaną" przez posła Konfederacji

Całe zajście zostało zarejestrowane przez kamery i wyemitowane na antenie TVP Info. Sama Justyna Dobrosz-Oracz otwarcie przyznała, że poczuła się osobiście dotknięta tą wypowiedzią. Uznała, że zachowanie parlamentarzysty stanowiło próbę publicznego upokorzenia kobiety wykonującej swoje obowiązki zawodowe. W związku z tym podjęła decyzję o wejściu na drogę sądową, aby dochodzić szacunku dla swojego zawodu i stanowczo sprzeciwić się przekraczaniu granic w debacie publicznej.

Reakcje dziennikarzy

Słowa Konrada Berkowicza wywołały natychmiastową i stanowczą reakcję wśród innych pracowników mediów. Wiele znanych postaci ze świata dziennikarskiego wyraziło swoje wsparcie dla Justyny Dobrosz-Oracz, publikując wpisy w mediach społecznościowych.Radomir Wit, reporter polityczny TVN24, znany z relacjonowania wydarzeń z korytarzy sejmowych, jednoznacznie potępił postawę posła.

- Ohydne i skandaliczne słowa Berkowicza. Pełna solidarność i wsparcie – napisał na Instagramie, podkreślając, że takie zachowanie jest niedopuszczalne w przestrzeni publicznej.

W podobnym tonie wypowiedziała się Katarzyna Kolenda-Zaleska, doświadczona dziennikarka i była prezeska Fundacji TVN, która w sieci przekazała.

- Żałosny cham i prostak. Justa – pełne wsparcie - oceniła.

Wypowiedzi te odzwierciedlają powszechne przekonanie w branży, że granice dopuszczalnej komunikacji zostały brutalnie przekroczone - oceniła.

W naszej galerii zobaczysz najlepsze memy z Konradem Berkowiczem:

Sonda
Czy lubisz Berkowicza?
MOŻDŻONEK: MENTZEN MA RACJĘ W SPRAWIE OBRONNOŚCI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI