Awantura przed walką Marianny Schreiber. Zaatakowała ją Lasuczita
Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak Marianna Schreiber została spryskana proszkiem z gaśnicy! Celebrytka została zaatakowana nagle przez inną zawodniczkę biorącą udział w walkach „Lasuczitę”, z którą już w najbliższą sobotę, czyli 10 stycznia, miała stoczyć pojedynek. W rozmowie z mediami Schreiber opisała, jak doszło do ataku gaśnicą: - Weszłam do studia nagrań i powiesiłam płaszcz. Ona coś do mnie krzyknęła, więc po prostu się odwróciłam. Odwróciłam się z szacunku do niej, ale wtedy ona wystartowała w moją stronę z gaśnicą do tego stopnia, że nie byłam w stanie się ruszyć. To moja wina, nie powinnam się odwracać. Jak cię jakieś patusy wołają na ulicy, to się nie odwracasz - oceniła. Opowiedziała też, co poczuła, gdy proszek zaczął jej wdzierać się do gardła, nosa, sypać w oczy:
- Ja po prostu zaczęłam chłonąć tę gaśnicę nosem, twarzą, oczami, wszystkim, i momentalnie chciało mi się wymiotować. Zaczęłam kaszleć, dusić się, upadłam na kolana. Potem dostałam ataku zimna, zrobiło mi się strasznie zimno i nie mogłam się ruszyć. Nawet nie wyszłam do tego face-to-face, nie byłam w stanie – komentowała zajście Marianna Schreiber w rozmowie z „FanSportu TV”.
Schreiber potraktowana gaśnicą. Mówi, jak się czuje
Nagranie z zajścia pojawiło się także w mediach społecznościowych, udostępniła je Schreiber. Oczywiście także dodała do tego komentarz. Była żona posła PiS, Łukasza Schreibera, przyznała, że nie spodziewała się, że zostanie zaatakowana z gaśnicy w twarz. Teraz obawia się, czy da radę wystąpić w walce w sobotę, a ta już coraz bliżej. - Mam nadzieję, że zdążę się wykurować - przyznała. Pokazała też, jak daleko sięgał pył z gaśnicy, skoro jej płaszcz który wisiał kilka metrów dalej, także cały został pokryty pyłem. Celebrytka postanowiła działać i o poradę medyczną poprosiła lekarza, który zlecił jej wykonać inhalację w domu.
Internauci zaś poradzili jej, by zbroiła prześwietlenie płuc, część z nich współczuje celebrytce, ale są i tacy, którzy wprost napisali, że "karma wraca", "kto mieczem wojuje od miecza ginie" i "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Ci nawiązują oczywiście do akcji Marianny Schreiber, która w 2024 z gaśnicą proszkową wtargnęła do siedziby fundacji Aktywizmu Klimatycznego, chociaż była przekonana, że ten lokal zajmowali aktywiście Ostatniego Pokolenia.
Schreiber oświadczyła, że po zajściu na wydarzeniu przed galą, dostaje wiadomości o treści: "dobrze ci tak, zasłużyłaś". Jak przyznaje, to ją przeraża, bo pokazuje: "poziom nienawiści do drugiego człowieka":
- Ludzie nie tylko cieszą się, jak u sąsiada trawa będzie mniej zielona niż u nich lub jak sąsiadom krowa zdechnie, ale również wtedy gdy komuś kogo po prostu z jakieś powodów nie lubią, dzieje się krzywda. Straszna znieczulica, brak słow. Potem nagle przychodzi do Was refleksja, jak ktoś umiera. to piszecie komentarze, że był hejt i że jak tak można było.