Matka Ani Przybylskiej ostro o ludziach Nawrockiego. "Nie wierzę w ich uczciwość". Szok, do kogo ich porównała

2026-04-17 22:58

Matka Ani Przybylskiej, Krystyna Przybylska od dłuższego czasu mierzy się z potwornym kłopotem. Kobieta została oszukana i straciła kilkaset tysięcy złotych. Zaufała osobie, której ufać nie powinna. W sprawie zapadł wyrok, jednak pani Krystyna nadal nie może odzyskać swoich pieniędzy. W najnowszym wywiadzie opowiedziała o swojej sytuacji. Przyznała też, że chce szukać ratunku u polityków.

Krystyna Przybylska na premierze filmu Ania

i

Autor: Jacek Kurnikowski/ AKPA Krystyna Przybylska na premierze filmu "Ania"

Krystyna Przybylska, mama aktorki Ani Przybylskiej, zmaga się z problemem, który nie tylko spędza jej sen z powiek, ale odbija się też na jej samopoczuciu. Kobieta pożyczyła znajomej ogromną kwotę pieniędzy, bo niemal 900 tys. zł, liczyła, że otrzyma pożyczone pieniądze, ale nigdy do tego nie doszło. Sprawa trafiła do sądu, a ten wydał wyrok skazujący kobietę, która oszukała matkę aktorki. Jednak pieniądze nie wróciły do Przybylskiej. Kobieta stara się walczyć o swoje i szukać pomocy u władzy.

Niestety, nie ma z tym dobrych doświadczeń. Jak wyznała w rozmowie z Kozaczkiem, przyznała, że liczy na pomoc ministra Waldemara Żurka, bo od jego poprzednika pomocy nie uzyskała, dostawała jedynie pisma, które przeciągały sprawę. - Minister sam nie musi mnie przyjmować, ale ma zastępców, a ja chcę nakreślić sprawę i zrobić porządek  - skarżyła się Przybylska. Wspomniała też, że o ratunek prosiła też poprzednią władzę, ale to nic nie dawało. 

W czasie rozmowy została zapytana o to, czy w takim razie zamierza szukać pomocy dalej np. u prezydenta. - Nie wiem czy do pana prezydneta uderzę. Ale chciałam powiedzieć, że ma on nieciekawych doradców. Bo gdybym z samym prezydneta chciałabym się spotkać, to myślę, że przebiłabym tę drogę, ale znając pana Boguckiego, czy Przydacza to nie. To nie są osoby, które są uczciwe wobec prezydneta, nie wiem... tak to odpieram. Nie wierzę w ich uczciwość. To tak, jak czasem idziesz do lekarza, a on nie ma nic do powiedzenia, bo pani w rejestracji ma do powodzenia więcej. I tu tak samo. Więcej ma do powiedzenia pan Bogucki czy Przydacz niż pan prezydent - oceniła gorzko rozgoryczona kobieta.

Dopytana zaś o samego Karola Nawrockiego , jak go postrzega i co o nim myśli, Krystyna Przybylska przyznała, że chociaż mówił on, że jest prezydentem wszystkich Polaków, to ona sama tego nie odczuwa. 

RIGAMONTI: KACZYŃSKI JEST GENIALNYM STRATEGIEM?!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki