- Zbigniew Ziobro wydał blisko 375 tys. zł z ryczałtu na biuro poselskie w Rzeszowie, w tym około 20 tys. zł na nietypowy sprzęt elektroniczny (np. kamera, mikrofon, gimbal, iPhone'y, translatory), mimo że był nieobecny w Sejmie z powodu choroby i nie zatrudniał żadnego pracownika w tym biurze.
- Zakupiony sprzęt elektroniczny jest łączony z doniesieniami, że Zbigniew Ziobro ma pełnić funkcję korespondenta i komentatora politycznego Telewizji Republika w USA.
- Były minister sprawiedliwości mierzy się z poważnymi zarzutami prokuratorskimi (26 zarzutów, w tym dotyczące Funduszu Sprawiedliwości) i miał uchylony immunitet, a jego wyjazd do USA oraz sposób uzyskania wizy dziennikarskiej (rzekomo dzięki interwencji amerykańskiego urzędnika) jest przedmiotem zainteresowania polskiej prokuratury.
Zbigniew Ziobrowydał blisko 375 tysięcy złotych z ryczałtu przeznaczonego na prowadzenie biura poselskiego w Rzeszowie. Analiza tych rozliczeń, przeprowadzona przez "Fakt", wskazuje na szereg nietypowych zakupów. W 2025 roku miesięczny ryczałt na biuro wynosił 23 310 zł, a do rozliczenia pozostała również nierozliczona kwota 97 tys. zł z lat 2023-2024. Największą pozycją w wydatkach były wynagrodzenia z umów zlecenia i o dzieło, sięgające łącznie 186,3 tys. zł. Znaczące kwoty pochłonęły również przejazdy – na podróże samochodem rozliczono 45,5 tys. zł, a na taksówki 3,4 tys. zł. Fakt ten jest istotny, biorąc pod uwagę, że Zbigniew Ziobro był nieobecny w Sejmie przez większość 2025 roku z powodu choroby, a od listopada przebywał na Węgrzech.
Koszty utrzymania biura poselskiego w Rzeszowie również stanowią istotny element rozliczeń. Roczny koszt samego najmu lokalu wyniósł prawie 46 tysięcy złotych dla podatników. Co ciekawe, dane ze strony Sejmu wskazują, że Zbigniew Ziobro nie zatrudniał w tym biurze żadnego pracownika, asystenta ani współpracownika społecznego, co rodzi pytania o faktyczne funkcjonowanie placówki.
Co kupiono?
Wśród zakupów, które wzbudziły szczególne zainteresowanie, znalazł się sprzęt kojarzony z pracą reporterską. Na liście figurują m.in.: kamera DJI Osmo Pocket 3 za 2 599 zł, mikrofon bezprzewodowy za 779 zł oraz gimbal w cenie 699 zł. Dodatkowo, były minister nabył nawigację GPS za 619 zł, dwa translatory AI (W4Pro za 1 958 zł i Vasco za 1 650 zł), dwa telefony iPhone (jeden model 17 Pro za 6 499 zł oraz drugi za 3 199 zł), plecak Gomatic Travel za 1 329 zł, a także urządzenie wielofunkcyjne (skaner i drukarka) za 999 zł. Łączny koszt samego sprzętu elektronicznego i akcesoriów wyniósł około 20 tysięcy złotych.
Żurek mocno o Ziobrze w USA. Padły słowa o „parasolu ochronnym”
Zakupiony sprzęt zbiega się w czasie z wyjazdem Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Telewizja Republika ogłosiła bowiem, że polityk ma pełnić funkcję jej korespondenta oraz komentatora politycznego w USA, co potencjalnie wyjaśniałoby potrzebę posiadania profesjonalnego sprzętu do nagrywania i komunikacji.
Kwestie prawne
Wydatki te są analizowane w okresie, gdy Zbigniew Ziobro mierzy się z poważnymi zarzutami prawnymi. Prokuratura zamierza postawić byłemu ministrowi 26 zarzutów, w tym dotyczących ustawiania konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. W listopadzie posłowie uchylili mu immunitet. Zgodnie z ustaleniami agencji Reutera, wyjazd do Stanów Zjednoczonych miał zostać ułatwiony dzięki interwencji zastępcy sekretarza stanu USA, Christophera Landaua, który rzekomo zlecił wydanie wizy dziennikarskiej. W związku z tym, polska prokuratura zapowiedziała złożenie wniosku do ambasady USA o udzielenie informacji dotyczących wizy Zbigniewa Ziobry. Wiceszef MSZ, Marcin Bosacki, potwierdził, że strona amerykańska przygotowuje odpowiedź na otrzymaną notę dyplomatyczną.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Zbigniew Ziobro: