Polityczne małżeństwo z Koalicji Obywatelskiej w czasie tegorocznego karnawału nie próżnowało. Wiceminister sprawiedliwości, Arkadiusz Myrcha i jego żona, posłanka Kinga Gajewska w miniony weekend znów wybrali się na bal. Tym razem pojawili się na balu charytatywnym zorganizowanym w Ostrowi Mazowieckiej. W czasie zbierano środki na leczenie 2‑letniej Łucji, dziewczynki zmagającej się z zespołem Retta. Posłankę Gajewską bardzo poruszyła ta sprawa:
- Za mną wyjątkowy, pełen dobra i wzruszeń samorządowy bal charytatywny w Ożarowie Mazowieckim, podczas którego zbieraliśmy środki na leczenie 2‑letniej Łucji Zielińskiej, dzielnej wojowniczki zmagającej się z zespołem Retta. Dziękuję z całego serca za hojność, otwartość i każde dorzucone do tej pięknej cegiełki dobro. Niech to dobro wraca do Was podwójnie. Już niedługo uczestnicy balu ze stolika gości z Płochocina odwiedzą mnie w Sejmie w ramach wygranej w loterii – będzie zwiedzanie i wspólny obiad - przekazała polityczka.
W czasie balu Kinga Gajewska zaprezentowała się w zupełnie innym wydaniu, niż kilka tygodni temu na gali z okazji XXIII Plebiscytu na Sportowca Torunia. Wówczas postawiła na długą wieczorową suknię z koronki, a konkretnie tzw. gipiury. Gipiura, to rodzaj eleganckiej koronki, o wypukłej, reliefowej strukturze, często nazywanej koronką klockową lub wenecką, wyróżniająca się ażurowymi wzorami. Do jasnej sukni posłanka dobrała czarną torebkę i czarne szpilki. A fryzura? Postawiła wówczas na delikatne loki, czyli jeden z najgorętszych trendów fryzjerskich tego karnawału.
Tym razem zdecydowała się zaś na kreację zupełnie inną w stylu: długa wąska suknia z długimi rękawami podkreśliła figurę posłanki. Suknia była w kolorze głębokiej czekolady, czyli jednym z najmodniejszych kolorów sezonu. Polityczka dobrała do kreacje klasyczną czarną torebkę wizytową na łańcuszku i czarne szpilki ozdobną klamrą, całość uzupełniła delikatną biżuterią.
i