Wizyta pierwszej damy na Filipinach
Pierwsza dama towarzyszy swemu mężowi w zagranicznej wizycie, ale realizuje też własny program. Przewidziane jest między innymi spotkanie pary prezydenckiej z osobami zasłużonymi dla rozwoju relacji polsko–filipińskich oraz filipińską Polonią. To jednak ostatni punkt kilkudniowej wizyty. Marta Nawrocka od pierwszych minut spędzonych na Filipinach skupia na sobie uwagę wielu osób, także jeśli chodzi o stroje. Projektantka Dorota Goldpoint, która współpracowała z poprzednią pierwszą damą Agatą Dudą oceniła stylizacje Nawrockiej.
Pierwsza ze stylizacji to ta, w której żona prezydneta pojawiła się tuż po wylądowaniu na Filipinach. Był to jasny kostium: marynarka z szerszymi, zaokrąglonymi klapami i spodnie, do których dobrane zostały jasne szpilki.
Drugiego dnia Nawrocka spotkała się z pierwszą damą Filipin, Louise Aranetą–Marcos. Panie odwiedziły Likhang Filipino – najważniejszą całoroczną filipińską przestrzeń wystawienniczą, prezentującą produkty światowej klasy wytwarzane na Filipinach. Obserwowały prezentację zbiorów tradycyjnych filipińskich dzieł sztuki i wyrobów rzemieślniczych. Rozmawiały z artystami kaligrafii oraz tradycyjnego tkactwa. Mogły także przyjrzeć się „Pastillas Pabalat”, a więc ludowej sztuce wycinania z papieru. Zaprezentowane zostały też filipińskie znaczki ukazujące historię, kulturę i dziedzictwo kraju. Tego dnia Marta Nawrocka zaprezentowała się natomiast w kostiumie ze spódnicą.
Projektantka oceniła stój Nawrockiej
Zdaniem projektantki szczególną uwagę warto zwrócić na krój fason spódnicy, a także konstrukcję żakietu. W rozmowie z Plejadą Goldpoint zauważyła:
To bardzo udana stylizacja na rozpoczęcie wizyty na Filipinach. Szczególnie dobrze oceniam fason spódnicy miękka linia, długość midi i lekko rozszerzający się dół bardzo dobrze współgrają z sylwetką pierwszej damy i nadają jej lekkości. Moją uwagę zwraca przede wszystkim żakiet. Jest świetnie dopasowany, podkreśla talię, a rząd obciąganych tkaniną guzików oraz nietypowy, szeroko poprowadzony kołnierz nadają mu charakteru - podkreśliła znawczyni mody.
Co więcej zdaniem Doroty Goldpoint ten strój Marty Nawrockiej poprzez detale doskonale nawiązuje do kultury miejsca, do którego przybyła para prezydencka:
- Widzę w tych detalach subtelne nawiązanie do estetyki i tradycyjnego stroju Filipin, nie jest ono dosłowne, dzięki czemu całość pozostaje bardzo europejska i elegancka, a jednocześnie dobrze wpisuje się w charakter wizyty. Kolor również uważam za trafiony - przyznała. Kolor, czyli jasny wpadający w beż lub kaszmir, czyi bardzo elegancki i stonowany, stonowany nadający się idealnie w sytuacjach dyplomatycznych.