Tak ma na imię synek Kosiniaka-Kamysza. Jest piękne i nawiązuje do wielkiego Polaka

2025-12-28 13:00

Władysław Kosiniak-Kamysz to młody ojciec. Swego czasu w wydanej w zeszłym roku książce "Nie dajmy się podzielić" Szymon Hołownia opowiedział nieco o koleżeńskiej relacji z szefem PSL. Wspomniał też o pięknym imieniu, które otrzymał synek wicepremiera Kosiniaka-Kamysza. Ostatnio chłopczyk zrobił furorę, gdy wraz z tatą pojawił się na scenie.

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji Szpejowisko 2.0 w siedzibie Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej w Zegrzu

i

Autor: Marcin Obara/ PAP

Władysław Kosiniak-Kamysz od lat jest w polskiej polityce. Bardzo młodo zaczął działać w tym obszarze i już jako 30-latek został ministrem w rządzie Donalda Tuska. Prywatnie miał życie z pewnymi zawirowaniami. Szef MON dwukrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Z pierwszą żoną - Agnieszką - się rozwiódł. Drugą żonę Paulinę poznał przez ból zęba. Paulina Kosiniak-Kamysz (z domu Wojas) to dentystka, więc polityk trafił do niej na fotel dentystyczny W 2019 odbył się ślub Kosiniaka-Kamysza i Pauliny. Para doczekała się dwóch córeczek: Zosi i Róży, a także synka Stanisława, który przyszedł na świat w 2024 roku:

Lepiej poznaliśmy się dopiero przez… mój bolący ząb. Któregoś dnia zadzwoniłem do niej późnym wieczorem z prośbą o pomoc, a następnego siedziałem już u niej na fotelu. Tak się wszystko zaczęło. Zaprosiłem Paulinę do moich rodzinnych Bieniaszowic, gdzie co roku nasza rodzina wraz z przyjaciółmi spotyka przy figurze Najświętszego Serca Pana Jezusa, ufundowanej przez mojego pradziadka Franciszka dokładnie 121 lat temu. Pamiętam dokładnie, co powiedziała, gdy przyjechała: "Przywiozłam wam ciasto i pogodę!" To prawda, bo od razu się rozpogodziło. Ciasto było moje ulubione, rabarbarowe. Sprawdza się staropolskie powiedzenie, że przez żołądek do serca - wspominał. 

Polityka SE Google News

Bycie ojcem - to łączy Kosiniaka-Kamysza z Hołownią! "Rozumiemy się w mig"

Do niedawna Kosiniak-Kamysz współpracował z Szymonem Hołownią w ramach Trzeciej Drogi. Nieraz obaj podkreślali, że wiele ich łączy, także prywatnie. W książce "Nie dajmy się podzielić" Szymon Hołownia opowiedział nieco o relacji z Kosiniakiem-Kamyszem, nie jako politykiem, ale młodym ojcem. Przy okazji przypomniał, że synek szefa PSL ma na imię Stanisław. To piękne imię, które nosił św. Stanisław ze Szczepanowa, wielki polski święty. Co ciekawe w Gdowie, czyli gminy, z której pochodzi żona Kosiniaka-Kamysza, kościół parafialny powstał właśnie, gdy biskupem krakowskim był św. Stanisław ze Szczepanowa.

Wiele razy lamentowaliśmy sobie nad tym z kolegą Kosiniakiem, który ma dzieci mniej więcej w tym samym wieku co moje dziewczynki, a niedawno jeszcze doczekał się na dokładkę wspaniałego małego Stasia. (...)  Wstawanie po nocach. To jest życie. To nas najbardziej połączyło z Kosiniakiem. Mamy naprawdę różne poglądy na wiele spraw, wizje, postawy, ale rozumiemy się w mig, bo on wie, co ja czuję, a ja – co czuje on - przyznał w książce Hołownia. 

Swego czasu do sieci trafiło nawet wspólne zdjęcie polityków z dziećmi. Marszałek Sejmu pochwalił się wspólnym zdjęciem z kolegą i córkami: - Na koniec weekendu. Niedziela u kolegi - napisał pod wspólnym zdjęciem z Kosiniakiem-Kamyszem.

Synek Kosiniaka-Kamysz skradł show na spotkaniu wigilijnym! 

Ostatnio zaś mały Staś skradł serca wszystkich tych, którzy byli obecni na wieczorze wigilijnym Stowarzyszenia Siemacha. Tata trzymał go na rękach i przemawiał do zgromadzonych, a Stasio... był bardzo zainteresowany mikrofonem! Widać, że już ciągnie go do wystąpień publicznych. 

NIŻEJ ZDJĘCIA KOSINIAKA-KAMYSZ Z ŻONĄ

wstęp exb 22.12.2025

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki