Ostatnie pożegnanie Andrzeja Morozowskiego rozpoczęła ceremonia pogrzebowa na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Na miejsce przybyli najbliżsi dziennikarza, jego krewni, znajomi i przyjaciele, także koledzy oraz koleżanki z pracy. Wśród żałobników pojawiły się też osoby publiczne, a w tym politycy: senatorzy Adam Bodnar i Michał Kamiński. W ostatniej drodze zmarłego towarzyszą także m.in. Piotr Kraśko, Grzegorz Sianecki, Marta Gordziewicz, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Monika Olejnik, Edward Miszczak, ks. Kazimierz Sowa, Tomasz Sekielski, Adam Michnik, Anna kalczyńska, wszyscy ci, których drogi przecięły się w ciągu lat z Andrzejem Morozowskim.
Donald Tusk pożegnał Morozowskiego. Wyjątkowy gest premiera
Wśród wieńców dostrzec można ten przekazany od Prezesa Rady Ministrów, czyli premiera Donalda Tuska. To wyjątkowy i ważny gest. Wieniec z pięknych białych i czerwonych goździków został przepasany biało-czerwoną wstęgą. Po śmierci Morozowskiego premier umieścił w sieci poruszający wpis:
- Andrzej Morozowski był - bardzo smutny ten czas przeszły - dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia. Myślącym, krytycznym i na wskroś przyzwoitym. Będzie nam wszystkim bardzo Ciebie brakowało, Andrzeju - napisał wówczas.
Wiadomość o śmierci dziennikarza, która obiegła media 4 sierpnia, poruszyła świat mediów i polityki, ponieważ przez lata Andrzej Morozowski dał się poznać jako polityczny komentator, przeprowadził masę wywiadów z politykami, a lata temu był przecież sejmowym reporterem.
Zmarłego pożegnali m.in. Włodzimierz Czarzasty, który podkreślił, że zmarły był symbolem najlepszego dziennikarstwa: - Odszedł Andrzej Morozowski. Symbol najlepszego polskiego dziennikarstwa. Świetny, ciekawy świata i dociekliwy publicysta. Wieloletni korespondent sejmowy. Wyrazy współczucia dla Rodziny, Bliskich, koleżanek i kolegów z pracy. Dla nas - widzów, wielka strata. Także poseł Janusz Cieszyński żegnał dziennikarza i napisał o zmarłym w pięknych słowach: - Zmarł Andrzej Morozowski. Był dla mnie symbolem walki do samego końca ze straszną, wyniszczającą chorobą. Jego postawa była nie tylko dowodem własnej determinacji, ale także nadzieją dla innych. Niech spoczywa w pokoju.