Postać Wojciecha Jaruzelskiego wciąż wywołuje silne, sprzeczne emocje w Polsce. Dla wielu Polaków jest on symbolem represyjnego reżimu komunistycznego i osobą odpowiedzialną za wprowadzenie stanu wojennego. Jednakże, jak pokazują liczne ślady pamięci na jego grobie, istnieje też grupa ludzi, która wspomina go z szacunkiem i sympatią. Ci ostatni odwiedzają jego miejsce pochówku nie tylko w dniu Wszystkich Świętych, ale także w innych terminach, pielęgnując pamięć o zmarłym.
Zobacz: Jadwiga Morawiecka ma drewniany nagrobek tymczasowy. Tak wygląda ponad rok po jej śmierci
Grób Wojciecha Jaruzelskiego jest regularnie odwiedzany i pielęgnowany przez jego córkę, Monikę Jaruzelską. Ciekawostką dotyczącą jego życia jest powrót do wiary katolickiej przed śmiercią. Choć pochodził z głęboko wierzącej rodziny, Jaruzelski odszedł na lata od wiary, jednak przed śmiercią wyspowiadał się, co potwierdził ks. Adam Boniecki. - U Boga nikt nie jest skreślony, a Wojciech Jaruzelski jeszcze przed śmiercią się wyspowiadał. Jego decyzja o powrocie do Kościoła była ważna. I, jak sądzę, niełatwa. Zbyt długo manifestował swój dystans do Kościoła i w ogóle wiary, by potem łatwo wrócić - zdradzał.
Sprawdź: Tak wygląda grób Kornela Morawieckiego. Piękny cytat na marmurowym pomniku
Miejsce pochówku Wojciecha Jaruzelskiego nie znajduje się w Alei Zasłużonych, lecz w bardziej ustronnym miejscu, z dala od głównej alejki cmentarnej. Jego grób wyróżnia się wyjątkową skromnością i prostotą, całkowicie pozbawioną przepychu. Zamiast ozdobnego pomnika czy innych dekoracji, spoczywa tam jedynie prosta kamienna płyta z tablicą, na której widnieje napis: "Generał Wojciech Jaruzelski 1923-2014". Żołnierz". Co więcej, na grobie brakuje jakichkolwiek symboli religijnych, w tym krzyża. Tym bardziej zaskakuje głowa Jezusa w cierniowej koronie, którą zobaczyliśmy.