"Rolnik szuka żony". Łukasz dokonał wyboru, a Julia zaskoczyła Karola. Marta Manowska miała niespodzianki dla uczestników

2026-11-01 22:22

W 9. odcinku 13. edycji "Rolnik szuka żony" przyszedł czas na ważne decyzje. Uczestnicy musieli zdecydować, z kim chcą kontynuować znajomość poza kamerami. Nie dla wszystkich był to łatwy moment. Były wzruszenia, wyznania i pożegnania. Sprawdzamy, jak potoczyły się losy Mariusza, Karola, Wiktora, Łukasza i Justyny.

Wiktor postawił na Gosię. Rodzina już ją polubiła

U Wiktora coraz wyraźniej widać, że znajomość z Gosią nabiera tempa. Dziewczyna szybko zdobyła sympatię jego bliskich. Rodzice rolnika nie kryli zadowolenia i chętnie widzieliby ją u jego boku. Zwracali uwagę na jej szczerość, naturalność i uśmiech.

- Jest szczera, uśmiechnięta, naturalna. Co można powiedzieć więcej? No bardzo milutka - powiedziała mama Wiktora przed kamerami "Rolnik szuka żony".

Sam rolnik również nie ukrywał, że jest zadowolony z rozwoju tej relacji. Przyznał, że Gosia jest osobą otwartą, lubi zwierzęta i dobrze odnajduje się w nowych sytuacjach. Ona sama także czuła się na gospodarstwie coraz swobodniej.

Podczas spotkania z rodziną nie zabrakło żartów na temat przyszłości pary. Bliscy Wiktora zdążyli już nawet wspomnieć o ślubie i naukach przedmałżeńskich. Tata rolnika liczy na szczęśliwe zakończenie tej historii i nie ukrywa, że w przyszłości chętnie doczekałby się wnuków. Sam Wiktor zapewnił, że Gosia zostaje z nim na sto procent.

Kandydatka opowiadała, że kiedy tylko zobaczyła wizytówkę rolnika, od razu postanowiła do niego napisać. Później przyszedł czas na wspólne czytanie listu, który wysłała mu na początku znajomości. Napisała w nim, że podobnie jak Wiktor czuje się samotna i chciałaby zbudować trwały związek z empatycznym, opiekuńczym i odpowiedzialnym mężczyzną. Jej słowa zrobiły duże wrażenie na bliskich rolnika.

Polecamy: Oszałamiająca przemiana Zuzi z "Rolnik szuka żony 13". Nie poznalibyście jej na na nowych zdjęciach!

Kolejną niespodziankę przygotowała Marta Manowska. Podczas spotkania pokazała Wiktorowi i Gosi zdjęcia z minionych dni, dzięki którym mogli wrócić do wspólnych chwil. Para miała też przed sobą wyjątkowy plan na resztę dnia - wybierała się razem na wesele.

W rozmowie z prowadzącą Wiktor nie ukrywał, że wiąże z Gosią duże nadzieje. Oboje chcą kontynuować znajomość po zakończeniu programu. Rolnik zapowiedział, że odwiedzi dziewczynę w jej rodzinnych stronach. Para zgodnie deklaruje, że znajdą czas na częste rozmowy i spotkania, choć nie zawsze będzie to łatwe ze względu na dzielącą ich odległość.

- Myślę, że jakoś przetrwamy - stwierdził Wiktor.

Karol wybrał Julię. Jeden drobiazg wiele zmienił

Karol i Julia spotkali się z Martą Manowską, by opowiedzieć o tym, co wydarzyło się między nimi. Dziewczyna przyznała, że nie była do końca pewna swojej pozycji. Rolnik starał się traktować wszystkie kandydatki na równi, a ona nie chciała robić sobie przedwcześnie nadziei.

Karol wyjaśnił, że po randce z Julią zaczął już lepiej rozumieć swoje uczucia. Spotkania z pozostałymi kandydatkami pomogły mu jednak podjąć ostateczną decyzję. Mimo wzajemnego zainteresowania Karol i Julia nie nazywają się jeszcze parą. Oboje zgodnie przyznali, że nie chcą niczego przyspieszać.

Marta Manowska przygotowała dla nich niespodziankę. Pokazała zdjęcia z całego tygodnia, na których uwieczniono wspólne chwile Karola i Julii. Rolnik zorientował się, że na fotografiach widać, jak bardzo był szczęśliwy.

Nie przegap: Magda z "Rolnik szuka żony" zachorowała na nowotwór. Chciała być z Marcinem

Później, podczas indywidualnej rozmowy z prowadzącą, opowiedział o drobnym prezencie od Julii, który miał dla niego szczególne znaczenie. Dziewczyna podarowała mu pluszowego misia. Pod jego niebieskim ubrankiem ukryła liścik. Napisała w nim, że ma nadzieję, iż miś będzie przypominał Karolowi o ich pierwszej randce i niebieskiej sukience, którą wtedy miała na sobie. Ten gest mocno go poruszył. Jak przyznał, właśnie wtedy Julia znalazła się na pierwszym miejscu w jego sercu.

Teraz oboje chcą przede wszystkim spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Julia zadeklarowała, że jest gotowa przyjeżdżać do Karola, a on również zamierza ją odwiedzać. Mają nadzieję, że wspólnie uda im się zbudować coś trwałego.

Mariusz bardzo polubił Ewelinę. Ich znajomość nabiera rumieńców

U Mariusza i Eweliny znajomość nabierała rumieńców. Pojawiły się pierwsze czułe gesty, a kandydatka coraz swobodniej odnajdywała się w gospodarstwie. Nie zabrakło też wspólnej pracy. Oboje zabrali się nawet za rąbanie drewna. Ewelina pokazała przy tym, że nie boi się takich zajęć.

- Trochę mnie zaskoczyła. Można powiedzieć, kobieta z jajem - przyznał Mariusz.

Podczas rozmowy z Martą Manowską rolnik opowiedział również o swoich wcześniejszych decyzjach. Z programu odjechały już Patrycja i Paulina. Z pierwszą z nich pożegnał się podczas grilla. Tłumaczył, że nie chciał przedłużać sytuacji, która mogłaby być dla niej nieprzyjemna. Uznał, że lepiej powiedzieć jej o swojej decyzji od razu, niż pozwalać jej dłużej żyć w niepewności. Z kolei z Pauliną nie pojawiło się uczucie, którego szukał.

W indywidualnej rozmowie z Martą Manowską Mariusz przyznał, że udział w programie wiele zmienił w jego życiu. Otworzył się na miłość i zyskał większą pewność siebie. Nie ukrywał też, że bardzo odpowiada mu sposób, w jaki Ewelina okazuje zainteresowanie. Podoba mu się jej naturalność, szczerość i czułość.

Rolnik myśli już o kolejnych krokach. Chciałby dać sobie i Ewelinie około pół roku na spokojne poznawanie się, a później spróbować wspólnego zamieszkania.

Kandydatka również nie kryła szczęścia. Przed kamerami pojawiły się nawet łzy wzruszenia. Ewelina cieszyła się, że udało jej się nawiązać tak wyjątkową znajomość. Para rozmawiała już także o kolejnych spotkaniach. Ewelinie zaprosiła Mariusza na Podlasie, w okolice rodzinnych stron swojej mamy. Oboje mają nadzieję, że to dopiero początek ich wspólnej historii.

Łukasz wybrał Agnieszkę. Natalia musiała się pożegnać

U Łukasza ostatnie godziny przed decyzją nie należały do najłatwiejszych. Na gospodarstwie pojawili się jego sąsiedzi i przyjaciele, którzy wpadli na grilla. Kandydatki przed kamerami przyznały, że nie są do końca zadowolone z pobytu na gospodarstwie, ponieważ wciąż miały poczucie, że trudno im znaleźć czas na spokojne rozmowy z rolnikiem.

Łukasz przyznał bliskim, że nadal nie podjął ostatecznej decyzji. Następnego dnia Agnieszka i Natalia zaczęły pakować swoje rzeczy. Wspólnie przygotowali też miejsce na spotkanie z Martą Manowską. Podczas rozmowy z prowadzącą rolnik nie ukrywał, że ma spory dylemat. Obie kobiety spełniały jego oczekiwania i trudno było mu wskazać tę jedną. Przyznał nawet, że rozważał możliwość niewybrania żadnej z nich. Marta Manowska próbowała pomóc mu uporządkować myśli i zachęcała, by nie rezygnował z szansy na miłość.

Ostatecznie Łukasz zdecydował się na Agnieszkę. Natalia, która również zdążyła zaangażować się w tę znajomość, nie ukrywała smutku. Przyznała, że od początku czuła, iż to właśnie Agnieszka jest faworytką rolnika. Mimo rozczarowania życzyła im szczęścia.

Łukasz wyjaśnił, że w przypadku Natalii od początku dominowały u niego uczucia przyjacielskie. Z Agnieszką poczuł natomiast, że może zbudować coś więcej. Podczas pożegnania nie był jednak całkowicie pewny swojej decyzji. Powiedział Natalii, że nie wie, czy postępuje słusznie. Kobieta nie kryła zdziwienia takim wyznaniem.

Kiedy Łukasz został sam z Agnieszką, oboje mogli już skupić się na tym, co przed nimi. Kandydatka nie ukrywała zadowolenia z wyboru rolnika. Przyznała, że gdyby nie była gotowa na przyjazd z Krakowa i ewentualne zmiany w swoim życiu, nie zdecydowałaby się na udział w programie.

Teraz oboje chcą sprawdzić, jak ich znajomość będzie wyglądała poza kamerami.

Justyna postawiła na Szymona. Dwóch kandydatów zrezygnowało

W gospodarstwie Justyny również nie zabrakło emocji. Jej historia potoczyła się jednak nieco inaczej niż pozostałych uczestników. Michał, który początkowo był jej faworytem, zrezygnował już po pierwszym dniu. Nie odpowiadała mu perspektywa życia na gospodarstwie i związanych z tym obowiązków. Justyna przyznała, że była zaskoczona jego decyzją i trochę ją zabolała. Nie udało jej się również zbudować bliższej relacji z Dominikiem. Podczas rozmowy wyszło na jaw, że jego zachowanie i niektóre wypowiedzi mocno zdystansowały Justynę. Szczególnie nie spodobał jej się komentarz mężczyzny, że wszystkie dziewczyny są łatwe.

W tej sytuacji na placu boju pozostał Szymon. W rozmowie z Martą Manowską Justyna przyznała, że zaskoczyło ją zachowanie Michała, ale dziś rozumie, że ich relacja prawdopodobnie nie miałaby szans na przetrwanie. Rozczarowaniem okazał się również Dominik, który nie wykazał takiego zaangażowania, jakiego oczekiwała.

Szymon od początku starał się natomiast pokazać Justynie, że mu zależy. Rolniczka doceniła jego troskę i zaangażowanie. Zauważyła, że jest mężczyzną, który potrafiłby zaopiekować się kobietą i zadbać o jej bezpieczeństwo.

Marta Manowska przygotowała dla nich prezentację zdjęć z minionego tygodnia. Wspólne oglądanie fotografii było okazją do przypomnienia sobie najważniejszych chwil.

Justyna nie ukrywała zadowolenia z tego, jak potoczyła się jej przygoda w programie. Przyznała, że czuje się szczęśliwa i widzi potencjał na poważniejszą relację z Szymonem. On również nie zamierza rezygnować z tej znajomości. Chce zaprosić rolniczkę w swoje rodzinne strony, a na jej przyjazd czeka już także jego mama. Szymon zadzwonił do niej, by przekazać dobrą wiadomość i opowiedzieć, że Justyna go wybrała.

Oboje mają nadzieję, że uda im się rozwijać tę znajomość także po zakończeniu programu.

Grzegorz Dobek prowadzi „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”. Jak zareagowała na to Marta Manowska?
Sonda
Oglądasz program "Rolnik szuka żony"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI