Zembaczyński ocenił wydatki na fryzury i makijaż Kidawy-Błońskiej: "Życzę mężczyznom w polityce, żeby też tak dbali o swój wizerunek"

Kancelaria Senatu przeznaczyła ponad 20 tysięcy złotych z budżetu państwa na profesjonalne usługi fryzjerskie i makijażowe dla marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Środki te zostały wydane w ramach "przygotowania wizerunkowego" do jej wystąpień publicznych, co wywołało publiczną dyskusję po ujawnieniu szczegółów umowy.

Poseł Witold Zembaczyński w niebieskiej marynarce na tle drewnianych paneli. O wydatkach na wizerunek przeczytasz na SE.
Autor: Paweł Dąbrowski / Super Express
  • Kancelaria Senatu przeznaczyła ponad 20 tysięcy złotych z budżetu na usługi fryzjerskie i makijażowe dla marszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w ramach "przygotowania wizerunkowego" do wystąpień publicznych.
  • Informacje o umowie z salonem Osman Atelier zostały publicznie ujawnione przez internautę na platformie X, co wywołało dyskusję i krytykę w mediach społecznościowych, kwestionując zasadność finansowania takich usług z pieniędzy podatników.
  • Polskie prawo nie zawiera szczegółowych uregulowań dotyczących limitów wydatków publicznych przeznaczanych na kształtowanie wizerunku osób pełniących funkcje polityczne po objęciu urzędu, co stanowi kontekst dla tej sytuacji.

Z budżetu Kancelarii Senatu sfinansowano usługi świadczone przez salon Osman Atelier, specjalizujący się w stylizacji fryzur i makijażu. Umowa dotyczyła "przygotowania wizerunkowego" marszałek Kidawy-Błońskiej na potrzeby jej aktywności publicznej. Całkowity koszt tej usługi, rozłożonej na okres 215 dni, przekroczył 20 tysięcy złotych. W udostępnionych informacjach nie sprecyzowano jednak, ile konkretnie sesji wizerunkowych obejmowała ta kwota. Warto dodać, że Osman Atelier jest znanym w branży salonem, który na co dzień współpracuje z wieloma gwiazdami polskiego show-biznesu, takimi jak aktorka Anna Dereszowska, wokalistka Alicja Szemplińska, prezenterka Ida Nowakowska czy dziennikarka Agata Konarska.

Pokazali Radosławowi Sikorskiemu scenę z "Rancza". Tak zagregował!

Informacje dotyczące wspomnianej umowy zostały publicznie udostępnione przez użytkownika platformy X, który opublikował szczegóły kontraktu, inicjując tym samym szeroką dyskusję w mediach społecznościowych. W swoim wpisie internauta skomentował sytuację w następujący sposób:

O ja naiwny! Byłem przekonany (serio), że politycy za fryzjera, to se sami płacą. A tu proszę, ciocia Małgonia i fryzury na koszt podatnika. Ciekawe, czy chociaż tipa zostawia? – napisał.

Witold Zembaczyński o Kidawie-Błońskiej

W odpowiedzi na kontrowersje, poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie.

Ja nie upatruję tu skandalu. To element życia kobiet w polityce, w tym przypadku mamy marszałkinię Senatu Małgorzatę Kidawę-Błońską, która dba o swój wizerunek. Życzę mężczyznom w polityce, żeby też tak dbali o swój wizerunek, jak robi to pięknie Małgorzata Kidawa-Błońska – powiedział nam.

Obecne przepisy polskiego prawa nie zawierają szczegółowych uregulowań dotyczących limitów wydatków publicznych przeznaczanych na kształtowanie wizerunku osób pełniących funkcje polityczne. Choć Kodeks wyborczy precyzuje zasady finansowania kampanii wyborczych, to kwestia wydatków na wizerunek po objęciu urzędu pozostaje mniej jasno zdefiniowana. Kancelaria Senatu, jako organ wspierający funkcjonowanie izby wyższej parlamentu, ma za zadanie zapewnić marszałkowi warunki niezbędne do sprawowania mandatu.

Sonda
Jak często bywasz u fryzjera?
Express Biedrzyckiej - prof. BRODZIŃSKA-MIROWSKA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki