Kobieta w humorystyczny sposób postanowiła „zmotywować” rosyjskiego golkipera przed finałem. W swoim wideo obiecała mu… „gorącą noc” za każdą obronioną piłkę w meczu. Co więcej, dodała, że jeśli zachowa czyste konto, przygotuje dla niego także specjalne śniadanie.
Nagranie szybko stało się popularne, poniosło się w sieci i wywołało lawinę komentarzy. Jednak największe zainteresowanie wzbudziła reakcja... żony piłkarza. Marina Kondratiuk odpowiedziała na całą sytuację z dużym dystansem i humorem. W swoim wpisie ironicznie zauważyła, że aktorka najwyraźniej nie zna codziennych zwyczajów jej męża. Jak napisała, „gorące noce” Safonova to w rzeczywistości rozwiązywanie krzyżówek, oglądanie popularnego rosyjskiego teleturnieju i chodzenie spać przed północą (by wstać rano na trening).
ZOBACZ TEŻ: Pożegnanie Roberta Lewandowskiego. Tego nie pokazano w TV! Trudno uwierzyć
Finał tuż, tuż. Paris Saint-Germain zmierzy się na Puskas Arenie w Budapeszcie z Arsenalem. Paryżanie bronią trofeum, które po raz pierwszy zdobyli przed rokiem, pokonując w finale Inter aż 5:0. Dla Arsenalu to powrót do finału Ligi Mistrzów po 20 latach.