- Konflikt USA i Izraela z Iranem eskalował w miniony weekend (28 lutego/1 marca)
- Napaść na Iran spotkała się z atakami odwetowymi, które sparaliżowały wiele państw Bliskiego Wschodu
- W podróży do Abu Zabi i Dubaju była Anna Lewandowska. Czy grozi jej niebezpieczeństwo?
- Trenerka fitness zabrała głos w mediach społecznościowych
Anna Lewandowska była w ZEA. Jest już bezpieczna!
Anna Lewandowska przekazała w relacji na Instagramie, że bezpiecznie wróciła do Europy po wyjeździe do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jak wyjaśniła, ostatnie dni spędziła w Dubaju i Abu Zabi w związku z podróżą biznesową. Informacja została opublikowana w momencie, gdy sytuacja na Bliskim Wschodzie uległa gwałtownemu zaostrzeniu.
W ostatnich dniach doszło do eskalacji konfliktu między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem. Po atakach i działaniach odwetowych napięcie objęło również inne państwa regionu, w tym m.in. Katar, Bahrajn, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie. W części krajów wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, a lokalne władze informowały o zagrożeniach związanych z destabilizacją sytuacji.
W Hiszpanii trąbią o tym, co Lewandowska powiedziała o mężu! "Jestem trzecia w kolejce"
W tym kontekście Lewandowska odniosła się do swojego pobytu w regionie. „Kochani, tak, tak wróciła do Europy już trzy dni temu. Dziękuję za wszystkie wiadomości i troskę” – napisała w InstaStories.
Lewandowska uspokoiła kibiców. "Bezpiecznie wróciłam do domu"
W dalszej części relacji podkreśliła, że z niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń. „Z ogromnym smutkiem patrzę na to, co dzieje się teraz na Bliskim Wschodzie. Mam świadomość, że wielu ludzi doświadcza dziś strachu i niepewności” – zaznaczyła.
Dodała również, że jest wdzięczna za bezpieczny powrót do domu. „Jestem wdzięczna, że bezpiecznie wróciłam do domu. Myślami jestem z wszystkimi, których dotyka ta trudna sytuacja” – przekazała.
Jej wpis miał formę krótkiego oświadczenia opublikowanego w relacji i dotyczył zarówno zakończenia podróży, jak i aktualnej sytuacji w regionie objętym napięciem. Z pewnością Anna Lewandowska w ten sposób uspokoiła wielu swoich kibiców.