- Przed życiową rewolucją Anna Lewandowska wybrała się w samotną podróż do Kolumbii, aby naładować baterie i zebrać siły.
- Jej najnowsze zdjęcia w skąpym bikini z egzotycznej wyprawy podbiły internet, a perfekcyjnie wyrzeźbione pośladki wywołały falę zachwytu.
- Odkryj, dlaczego celebrytka szczerze wyznała, że nadchodząca przeprowadzka do Chicago budzi w niej ogromny lęk i zobacz galerię zdjęć!
Samotna podróż i boskie kształty
Zanim rodzina Lewandowskich na dobre zamieniła słoneczną Barcelonę na amerykańskie Chicago, Anna Lewandowska zafundowała sobie chwilę tylko dla siebie. Znana trenerka i bizneswoman, bez męża i córek u boku, wyruszyła z plecakiem do Kolumbii. Choć podróż odbyła się jakiś czas temu, dopiero teraz podzieliła się z fanami wspomnieniami, które rozpalają zmysły.
Przeczytaj także: Anna Lewandowska w maciupeńkim bikini pręży się na łódce. W tle Robert z sześciopakiem
Na jej profilu na Instagramie pojawiły się gorące kadry z Medellin, Guatape i Cartageny. Ania, jak co roku, zafundowała sobie samotną wyprawę, by odetchnąć od codzienności. To już jej czwarta taka podróż, po Dominikanie, Bali i Sri Lance. Jednak to właśnie zdjęcia z Kolumbii wywołały największe poruszenie. Trenerka zaprezentowała swoją figurę w pełnej krasie, a uwaga internautów skupiła się przede wszystkim na jej perfekcyjnie wyrzeźbionych, krągłych pośladkach. Skąpe bikini idealnie podkreśliło efekty morderczych treningów, a fani nie szczędzili komplementów. Widać, że ten wyjazd był jej niezwykle potrzebny.
„Cholernie się boję”. Chwile wytchnienia przed rewolucją
Kolumbijska przygoda była dla Anny formą naładowania baterii przed ogromnym wyzwaniem, jakim była przeprowadzka na drugi koniec świata. Zanim jednak na dobre spakowali walizki, Lewandowscy wykorzystali ostatnie chwile w Europie na beztroski odpoczynek na luksusowym jachcie. Zdjęcia z lazurowych wód również obiegły sieć – Robert dumnie prezentował swój legendarny „sześciopak”, a Anna zachwycała w kolejnych skąpych strojach.
Zobacz też: Dwie żony pobiły się o niego na wakacjach! Trener reprezentacji w szpitalu, potem wziął rozwód
Jednak za tymi rajskimi obrazkami kryły się ogromne emocje i stres. Anna Lewandowska w niezwykle szczerym wpisie przyznała, że zmiana budzi w niej ogromny lęk. Jej słowa pokazują, że nawet za idealnymi kadrami kryje się człowiek zmagający się z wielkimi wyzwaniami.
- Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Przed nami ogromna zmiana czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję - pisze Lewandowska.