Majdan i Boniek od kilku lat nie utrzymują kontaktu. Były bramkarz niedawno wrócił jednak pamięcią do czasów, gdy Boniek prowadził reprezentację Polski. W podcaście opowiedział o zachowaniu ówczesnego selekcjonera podczas zgrupowań.
– On zawsze lubił pogadać z zespołem, np. jak byliśmy w saunie. Opowiadał te swoje żarciki, taki trochę cwaniaczek, trochę wujek z wesela, który na wszystko ma odpowiedź – mówił Radosław Majdan w programie „Ofensywni”.
Do tych słów odniósł się później Zbigniew Boniek. Nie zamierzał jednak szczegółowo polemizować z opinią byłego bramkarza. Zamiast tego przypomniał wydarzenia z wyborów na prezesa PZPN w 2016 roku. Majdan w tamtym czasie popierał kandydaturę Józefa Wojciechowskiego, który był jedynym rywalem Bońka w walce o stanowisko. Były prezes PZPN-u wspomniał również o późniejszych działaniach związanych z tamtą kampanią i przy okazji wbił szpilkę Majdanowi, odnosząc się do jego działalności medialnej.
– Nie ustosunkowuje się do tego, co mówi Radosław Majdan, bo widzę, że cały czas dręczy go to, że był szefem komitetu Józefa Wojciechowskiego na prezesa PZPN, po czym uciekli z sali, a przy okazji pisali na mnie donosy do wszystkich możliwych instytucji sportowych w Polsce i na świecie. Niech mu się wiedzie jak najlepiej i niech robi najlepiej to, co potrafi, czyli być dodatkiem do Małgosi na ściankach – czytamy w felietonie Bońka na łamach Weszło.
Zbigniew Boniek kierował Polskim Związkiem Piłki Nożnej przez dwie kadencje. Funkcję prezesa pełnił od 2012 do 2021 roku, czyli przez blisko dziewięć lat.
Znacznie krócej trwała jego przygoda z reprezentacją Polski w roli selekcjonera. Boniek prowadził „Biało-Czerwonych” w zaledwie pięciu spotkaniach. Wszystkie odbyły się w 2002 roku.
ZOBACZ TEŻ: Wpadka Łukasza Skorupskiego we Włoszech. Niespodziewany strzelec