Maja Chwalińska walczyła dzielnie w finale Roland Garros, ale przegrała 3:6, 2:6 z 19-letnią Mirrą Andriejewą. Utalentowana Rosjanka potwierdziła klasę i lepiej poradziła sobie w trudnych wietrznych warunkach. Do stanu 3:3 w pierwszym secie mecz był wyrównany. Potem dominowała już rywalka.
Szkoda porażki, ale to i tak był wspaniały występ i życiowy sukces Mai Chwalińskiej, która w poniedziałek awansuje ze 114. na 21. miejsce w rankingu. W Paryżu zarobiła 1,4 mln euro.
Tuż po finale Roland Garros głos zabrali politycy. Na platformie X porażkę Mai Chwalińskiej skomentował m.in. premier Donald Tusk.
„Za Mają pierwszy wielkoszlemowy finał. Głęboko wierzę, że nie ostatni. Tym razem się nie udało, ale i tak jesteśmy z Ciebie bardzo dumni!” - napisał Donald Tusk.
Maja Chwalińska i jej rodzice. Kim są Tomasz i Marcela Chwalińscy?
Pod postem polskiego premiera pojawiły się natychmiast komentarze internautów. Wśród nich wiele było krytycznych. Post Donalda Tuska wywołał lawinę złośliwych komentarzy. Poniżej klika z tych bardziej cenzuralnych...
"Nie można powiedzieć, że sukces zawdzięcza wsparciu państwa polskiego, więc Pan sobie tą dumę może sobie włożyć..."
"Zawsze jesteście tylko politycy, gdy ktoś odniesie sukces... Nie ma was nigdy, gdy na ten sukces ciężko pracują"
"Jakie to jest żałosne kiedy polityce się podłączają w czyjeś sukcesy. Czy nie lepiej zamiast tego inwestować w sport w Polsce? Kartonowe Państwo zarządzane przez kartonowych polityków"
"A gdzie pan był, gdy dziewczyna nie miała na hotel w Paryżu?!"