Tomasz Chwaliński, ojciec Mai
Tomasz Chwaliński przez wiele lat pracował jako elektryk w kopalni. Była to ciężka, wymagająca praca fizyczna i odpowiedzialna. Obecnie jest już na zasłużonej emeryturze. Od początku wierzył w talent Mai i nigdy nie wątpił w jej możliwości. W wywiadach podkreśla, że zawsze powtarzał córce: „Dasz radę”. Jest opisywany jako jedna z najbardziej pozytywnych osób w otoczeniu tenisistki. Razem z żoną towarzyszy Mai na najważniejszych turniejach, w tym w Paryżu.
Marcela Chwalińska, matka Mai
Marcela Chwalińska pracuje jako recepcjonistka w Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej – tym samym obiekcie, w którym przez wiele lat trenowała Maja. To właśnie tam zaczęła się jej przygoda z tenisem. Mama wzięła urlop, by móc być z córką podczas Roland Garros. Jest bardzo emocjonalna – zdarza jej się wychodzić z kortu, gdy nie wytrzymuje napięcia. Mówi o Mai z ogromną dumą i wzruszeniem. Rodzina podkreśla też rolę babci Ewy, która „czuwała nad Mają z góry”.
Mama Mai Chwalińskiej pęka z dumy i opisuje córkę: Jest skupiona i bardzo wrażliwa [WYWIAD]
Rodzice Mai nie pochodzili z bogatego środowiska tenisowego i sami przyznają, że na początku nie było ich stać na finansowanie kosztownej kariery zawodowej córki. Dzięki determinacji Mai, wsparciu lokalnego środowiska i własnej ciężkiej pracy udało się pokonać te bariery. Dziś są dumni, że ich córka – dziewczynka z górniczego regionu – walczy o najwyższe cele w światowym tenisie.
Maja Chwalińska: Radwańskiej kibicowałam, ale wzoruję się na Halep [WYWIAD i ZDJĘCIA]
Tomasz i Marcela Chwalińscy to przykład tego, jak zwykła, kochająca rodzina może stać za wielkim sportowym sukcesem. Ich pokora, wiara i codzienna praca zasługują na ogromny szacunek.