Donald Trump w ostatnich miesiącach przy każdej okazji obrażał Hiszpanię, nazywając ten kraj "bardzo złym sojusznikiem" i strasząc zerwaniem z nim całego handu. Poszło głównie o niskie wydatki tego państwa na obronę i jego negatywny stosunek do agresji USA na Iran. Dlatego kiedy w finale amerykańskiego mundialu Hiszpania pokonała 1:0 Argentynę, sytuacja była mocno niezręczna. Donald Trump wręczył bowiem trofeum i złote medale reprezentantom kraju, który tak nieładnie ostatnio traktował. Został zresztą głośno wybuczany przez hiszpańskich kibiców, kiedy po finale pojawił się na murawie.
Głośno o tym, co Lamine Yamal wyprawiał po finale ze swoją dziewczyną! Są zdjęcia!
W czasie ceremonii dekoracji mistrzów świata Donald Trump ustawiał się nawet do wspólnego zdjęcia z Hiszpanami, próbując z nimi tańczyć i psując ich grupowy moment. Dopiero prezydent FIFA Gianni Infantino zdołał w końcu uratować sytuację, sprowadzając bucowatego polityka ze sceny.
Szokujące, co zrobił Donald Trump po finale MŚ! Aż przechodzą ciarki żenady
A hiszpańscy piłkarze nie zapomnieli o prezydencie USA w czasie mistrzowskiej fety na ulicach Madrytu. Kiedy w poniedziałek gwiazdy zespołu "La Furia Roja" jeździły po ulicach autokarem, Ferran Torres założył charakterystyczną czapkę z daszkiem z napisem "Make Spain great again" ("Uczyńmy Hiszpanię znowu wielką"). Dokładnie taką samą, z jaką Donald Trump paradował w czasie kampanii wyborczej w USA (polityk miał napis "Make America great again" czyli "Uczyńmy Amerykę znowu wielką").