- Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 2:3 w finale baraży o mundial, przez co nie zagra na mistrzostwach świata
- Prezydent Karol Nawrocki nie pojawił się na meczu w Sztokholmie i nie skomentował porażki, co uznano za nietypowe zachowanie.
- Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, podziękował piłkarzom za walkę i determinację, mimo przegranej.
- Beata Szydło wykorzystała mecz do przypomnienia o 10. rocznicy wprowadzenia programu 500 plus, łącząc wydarzenie sportowe z polityką.
Karol Nawrocki po meczu Szwecja - Polska. Dziwne zachowanie
To nie tak miało być. Po pokonaniu Albanii w półfinale baraży, mieliśmy odprawić Szwedów i zameldować się na mundialu. Niestety w meczu Szwecja - Polska, to gospodarze strzelili o jedną bramkę więcej i w konsekwencji to oni pojadą na mistrzostwa świata do USA, Meksyku i Kanady. Jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji kibice zastanawiali się nad tym, czy na trybunach w Sztokholmie pojawi się Karol Nawrocki, który ostatnio podpadł części środowiska, wetując nowelizację ustawy o Kodeksie postępowania karnego. Prezydent mimo to zawitał na Stadionie Narodowym na mecz Polska - Albania. Z trybun półfinał barażu o mundial obserwował także Przemysław Czarnek, czyli polityk, który niedawno ogłoszony został kandydatem PiS na premiera. Na spotkaniu Szwecja - Polska wśród widzów nie było ani Karola Nawrockiego, ani Przemysława Czarnka, co tłumaczyć można choćby odległością i ich napiętym grafikiem (lub obawą przed gwizdami). Wypadało jednak napisać coś po meczu w mediach społecznościowych. Tymczasem prezydent do tej pory na portalu X nie zamieścił słowa po meczu ze Szwecją (stan na godz. 12.57)! To dość dziwne zachowanie, biorąc pod uwagę miłość Karola Nawrockiego do piłki nożnej. Czujność zachował za to Przemysław Czarnek, który skomentował zmagania "Biało-czerwonych" w Sztokholmie.
Galeria: Karol Nawrocki na meczu Polska - Albania
Przemysław Czarnek dziękuje naszej reprezentacji po meczu Szwecja - Polska
Kandydat PiS na premiera - mimo porażki Polaków - jest pod wrażeniem ich postawy na boisku. - Dziś nie udało się awansować… ale jedno jest pewne - nasi piłkarze zostawili na boisku serce i zdrowie - podkreślił Przemysław Czarnek.
To była walka do samego końca, pełna determinacji i poświęcenia. Dziękujemy za emocje i za to, że zawsze gracie dla Polski!
- dodał były minister edukacji. Co ciekawe, później Przemysław Czarnek pochwalił się w mediach społecznościowych spotkaniem z Beatą Szydło. Była premier także emocjonowała się meczem Szwecja - Polska, ale sprytnie nawiązała przy nim do polityki, przypominając o tym, że 1 kwietnia 2026 roku mija 10. rocznica wejścia w życie programu 500 plus.
Mecz #SWEPOL trwa, oby zakończył się dla naszej reprezentacji dobrze. A w przerwie zapraszam do przeczytania o polskim zwycięstwie sprzed 10 lat: jutro, 1 kwietnia, mija dokładnie 10 lat od uruchomienia przez mój rząd programu Rodzina 500 plus!
- pisała na Facebooku Beata Szydło.