Finał gigantycznej afery w PKOl? Tomasiak, Wąsek i Siemirunnij czekali na to

2026-06-15 15:31

Polski Komitet Olimpijski uregulował wszystkie zaległe wypłaty dla medalistów zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Taką informację podczas konferencji prasowej przekazał prezes PKOl Radosław Piesiewicz.

Radosław Piesiewicz
Autor: AKPA Radosław Piesiewicz

Jak wyjaśnił, problem dotyczył części nagród przyznanych wcześniej w formie tokenów Zondacrypto. Ponieważ aktywa te utraciły swoją wartość, sportowcy otrzymali równowartość należnych środków w gotówce. Finansowanie miało zostać zapewnione dzięki wsparciu prywatnych sponsorów.

– Dziś dzięki prywatnym sponsorom wypłaciliśmy wszystkie zaległe nagrody dla medalistów olimpijskich – poinformował Piesiewicz.

Według prezesa PKOl przelewy miały trafić na konta zawodników i trenerów w poniedziałkowy poranek. Podczas wystąpienia podziękował także kilku osobom za cierpliwość i wyrozumiałość w trakcie całej sytuacji.

ZOBACZ TEŻ: Karol Nawrocki na święcie Donalda Trumpa. Nie do wiary, co się stało! Totalna sensacja

– Dzisiaj rano te pieniądze przelane zostały na konta naszych sportowców i trenerów. Polski Komitet Olimpijski wypłacił wszystko od A do Z. Tu chciałem bardzo serdecznie podziękować Władkowi, Pawłowi Wąskowi i dwóm trenerom. Ta rozmowa z nimi i ich zrozumienie było niesamowite – mówił.

Wśród wymienionych przez niego nazwisk zabrakło jednak Kacpra Tomasiaka. To właśnie młody skoczek był jednym z największych bohaterów polskiej reprezentacji podczas igrzysk, zdobywając dwa srebrne i jeden brązowy medal.

Tak Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek odbierali obietnice premii pieniężnej za medale olimpijskie [Zdjęcia]

Władimir Siemirunnij wywalczył z kolei srebro w biegu na 10 000 metrów w łyżwiarstwie szybkim, natomiast Paweł Wąsek wraz z Tomasiakiem sięgnął po srebrny medal w konkursie drużynowym skoczków.

Przed rozpoczęciem igrzysk PKOl przedstawił szczegółowy system nagród dla medalistów. Za srebrny medal przewidziano 400 tys. zł w gotówce, 200 tys. zł w tokenach, a także dodatkowe bonusy w postaci obrazu, vouchera wakacyjnego i biżuterii o wartości do 2000 zł. Brązowi medaliści mieli otrzymać 300 tys. zł w gotówce, 150 tys. zł w tokenach oraz analogiczne świadczenia rzeczowe, przy czym wartość biżuterii określono na maksymalnie 1500 zł.

ZOBACZ TEŻ: Wielka sensacja na mundialu. Taka decyzja od razu po klęsce, kiedyś tak potraktowano Kasperczaka

Kacper Tomasiak miał więc otrzymać najwięcej, bo ponad milion złotych za trzy olimpijskie krążki (przypomnijmy: srebro indywidualne, brąz indywidualny i srebro w duetach zdobyte wspólnie z Pawłem Wąskiem). Prezes PKOl opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym potwierdził, że zaległe środki otrzymali wszyscy uprawnieni sportowcy, w tym również Tomasiak.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki