- Iga Świątek awansowała do drugiej rundy Australian Open po dwugodzinnym meczu z Yue Yuan, wygrywając 7:6, 6:3.
- Świątek spędza czas w Melbourne, odwiedzając ulubione restauracje i plażę, ale także trenując na korcie.
- Liderka rankingu WTA stara się znaleźć balans między obowiązkami a odpoczynkiem, co jest kluczowe dla zachowania świeżości podczas turnieju.
Dwie godziny walki z niżej notowaną rywalką
Inauguracyjne spotkanie w Melbourne było dla Polki prawdziwym testem charakteru. Notowana na 130. miejscu w rankingu WTA rywalka postawiła twarde warunki. W pierwszym secie Świątek została dwukrotnie przełamana i musiała odrabiać straty, by ostatecznie wygrać w tie-breaku. Drugi set również miał swoje zwroty akcji. Faworytka szybko wyszła na prowadzenie 3:0, ale po przerwie medycznej dla Chinki walka znów stała się wyrównana. Ostatecznie to doświadczenie i precyzja Polki zadecydowały o jej awansie.
- Cieszę się, że udało mi się znaleźć rozwiązanie i skończyć w dwóch setach. Grałam bardziej agresywniej i precyzyjniej - oceniła po meczu Świątek.
Przeczytaj także: Iga Świątek miała problem ze spódniczką! Na tym nagraniu widać wszystko
Plaża, restauracje i trening. Tak Świątek spędza czas w Melbourne
Choć sportowcy na wielkich turniejach żyją w bańce hotel-kort, to znajdują też chwile dla siebie. Po trudnym meczu Iga Świątek została zapytana o to, jak zamierza wykorzystać przerwę przed kolejnym spotkaniem. Jej odpowiedź pokazuje, że stara się czerpać z pobytu w Australii jak najwięcej, łącząc obowiązki z przyjemnościami.
- Jest tutaj kilka restauracji, do których lubię chodzić, plaża też zawsze jest na liście. Na pewno jednak będziemy też trenowali, a wtedy pół dnia schodzi na korcie - powiedziała z uśmiechem.
Zobacz też: Kiedy gra Iga Świątek w 2. rundzie Australian Open? Z kim kolejny mecz?
To dowód na to, że nawet w trakcie tak wyczerpującego turnieju, jak Australian Open, liderka światowego rankingu potrafi znaleźć balans. Odpowiednia regeneracja i chwila wytchnienia od presji kortu są kluczowe, by zachować świeżość na decydujące fazy rywalizacji o jedyne wielkoszlemowe trofeum, którego wciąż brakuje w jej gablocie.