- Kaja Ziomek-Nogal, polska nadzieja medalowa na Igrzyskach 2026, to utytułowana panczenistka specjalizująca się w sprincie.
- Jej mąż, Artur Nogal, również łyżwiarz szybki, wspiera ją w karierze, opiekując się córką.
- Po przerwie macierzyńskiej wróciła silniejsza, odnosząc indywidualne zwycięstwo w Pucharze Świata.
- Chcesz dowiedzieć się, jak macierzyństwo wpłynęło na jej sukcesy?
Kaja Ziomek-Nogal swoją przygodę z lodem zaczęła w wieku 10 lat w rodzinnym mieście, w klubie MKS Cuprum Lubin, z którym związana jest do dziś. Na koncie liczne tytuły mistrzyni Polski na 500 m (2016, 2019, 2020, 2022) oraz medale drużynowe. Na arenie międzynarodowej wywalczyła dwa brązowe medale mistrzostw świata w sprincie drużynowym oraz złoty medal mistrzostw Europy w tej samej konkurencji (2022). W grudniu 2024 roku odniosła pierwsze indywidualne zwycięstwo w Pucharze Świata na 500 m w Pekinie – po dwuletniej przerwie macierzyńskiej. Największy przełom przyszedł w 2026 roku: mistrzyni Europy na 500 m (Tomaszów Mazowiecki) i jedna z głównych kandydatek do medalu na Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 – swoich trzecich igrzyskach (wcześniej Pjongczang 2018 i Pekin 2022).
Kaja Ziomek-Nogal walczy o medal dla córki. Wzruszające słowa polskiej mistrzyni
Kaja Ziomek-Nogal: Życie prywatne
W maju 2023 roku Kaja Ziomek-Nogal została mamą córeczki Antoniny (Tośki). Macierzyństwo dało jej nową perspektywę – sama przyznała, że gdyby nie została mamą, nie wygrałaby zawodów Pucharu Świata. W 2024 roku poślubiła Artura Nogala – również łyżwiarza szybkiego i olimpijczyka. Artur mocno wspiera żonę: opiekuje się córką podczas zgrupowań i wyjazdów, dając Kai komfort psychiczny. W mediach społecznościowych Kaja często podkreśla, że mąż to najlepszy tata na świecie. Po urodzeniu dziecka wróciła silniejsza niż przed przerwą – mówi, że macierzyństwo dodało jej pasji i odskoczni od ciągłego myślenia o sporcie. Często zabierała córeczkę na zgrupowania letnie. Na igrzyska 2026 zabrała małą Tośkę ze sobą.
