- Tiger Woods, legenda golfa, ponownie aresztowany po wypadku samochodowym na Florydzie.
- Wydarzenie miało miejsce w pobliżu jego domu, a Woods odmówił testu na obecność substancji odurzających.
- To już trzeci wypadek samochodowy w karierze sportowca – co naprawdę się wydarzyło i jakie są konsekwencje?
Tiger Woods znów ma kłopoty! Według pierwszych relacji, w piątkowe popołudnie niedaleko domu słynnego golfisty w Jupiter Island prowadzony przez niego samochód uderzył w inny pojazd i przewrócił się. Triumfator 15 turniejów wielkoszlemowych nie odniósł obrażeń, nie ma też doniesień o innych rannych, ale trafił do aresztu.
W wydychanym powietrzu nie wykryto u niego śladów alkoholu, ale Tiger Woods, który w grudniu skończył 50 lat, odmówił przekazania próbki moczu do badania pod kątem obecności w organizmie innych substancji odurzających.
Tiger Woods przez kochanki straci aż 100 mln dolarów
Amerykanin już po raz trzeci miał wypadek samochodowy. W 2017 roku znaleziono go śpiącego w uszkodzonym aucie i wówczas także był aresztowany. Tłumaczył wtedy, że pomieszał leki przeciwbólowe. Ostatecznie przyznał się do zarzutu nieostrożnej jazdy. Uniknął wówczas poważniejszych obrażeń, ale inaczej było w 2021 roku, kiedy wypadł z drogi i doznał licznych ran nogi. Lekarze rozważali nawet jej amputację. Od tego momentu słynny golfista wziął udział w 11 turniejach, ale nie odnosił większych sukcesów.
Tiger Woods jest jednym z najlepszych golfistów w historii. Wygrał łącznie 82 turnieju cyklu PGA Tour i jest pod tym względem współrekordzistą, wraz z Same Sneadem. Ostatnio jednak w oficjalnych zawodach wystąpił w 2024 roku. Później zmagał się z urazami ścięgna Achillesa, a we wrześniu ubiegłego roku przeszedł siódmą operację pleców. Poniżej zdjęcia z wypadku Tigera Woodsa i jego aresztowania.
