Maciej Rybus w reprezentacji Polski rozegrał 66 meczów. Pewnie byłoby ich jeszcze więcej, gdyby nie to, że zdecydował się zostać w Rosji po tym, jak Władimir Putin rozpoczął bestialski atak na Ukrainę. Inna sprawa, że piłkarz nie miał łatwej sytuacji - w końcu w Rosji żył razem z żoną - pochodzącą z Władywkawkazu - Laną Bajmatovą i dwoma synami. Potem sprawy jeszcze bardziej się pokomplikowały. W 2025 roku rosyjskie media informowały o rozwodzie Rybusa i Bajmatowej. Potem były reprezentant Polski - cytowany przez portal Metaratings.ru - zapowiedział, że poleci do Polski, ale tylko na Nowy rok. - Na razie mieszkam w Rosji. Moja rodzina i dzieci są tutaj - podkreślił. Teraz jednak pojawiły się nowe doniesienia o Macieju Rybusie. Wynika z nich, że wkrótce może zagrać w jednym z polskich klubów. Jego była żona raczej z Rosji ruszać się nie będzie. Tam zresztą zyskała sporą popularność w mediach społecznościowych. Internauci szczególnie chętnie oglądają gorące zdjęcia, na których Lana Bajmatova eksponuje swoje piękne ciało. Fotografie zobaczyć można w naszej galerii.
Była żona Macieja Rybusa odkrywa różne zakamarki swojego ciała. Urodą czaruje nie tylko piłkarzy
Maciej Rybus miał dostać ofertę z Pelikana Łowicz
Sensacyjne wiadomości dotyczące byłego zawodnika Tereku Grozny, Sparka Moskwa, Lokomotivu Moskwa i Rubina Kazań podał "Fakt". Maciej Rybus być może zasili szeregi... Pelikana Łowicz, czyli klubu, którego jest wychowankiem. W artykule czytamy, że działacze łowickiego zespołu zaproponowali Rybusowi dołączenie do klubu. Ten ma "poważnie rozważać" powrót na plac gry. Już kilka miesięcy temu piłkarz deklarował, że chciałby "jeszcze gdzieś pograć".
Była żona Macieja Rybusa rozpaliła wyobraźnię. Po rozwodzie odkryła ciało! "Miau"
Wiadomo, że nie na wysokim poziomie, ale nawet w tych niższych ligach. (...) Teraz jestem taki trochę "zardzewiały", ale z czasem forma by przyszła, ale nie mam jakiegoś ciśnienia, żeby grać profesjonalnie. Wiadomo, że chciałbym nawet potrenować, bo to jest fajne spędzenie czasu, masz zaplanowany dzień, kontakt z zawodnikami. Myślę, że potrzebowałbym czasu, żeby się przygotować
- mówił "Faktowi" 66-krotny reprezentant Polski, który ostatnio poważnie grał w piłkę w Rubinie Kazań w 2024 roku.