Włodzimierz Szaranowicz w zeszłym roku - po długiej przerwie znów pojawił się publicznie. Słynny komentator, znany m.in. z relacjonowania największych sukcesów Adama Małysza, przyszedł na premierę książki swojego kolegi - Dariusza Szpakowskiego, innej legendy TVP. Wcześniej Włodzimierz Szaranowicz zniknął z telewizji. Okazało się, że dziennikarz zmaga się z chorobą Parkinsona. Od jakiegoś czasu jednak - ku uciesze fanów - częściej go można spotkać wśród ludzi.
Teraz gdy funkcjonuję na wolnych obrotach, jest w miarę w porządku. Jeśli gdzieś wychodzę, odzyskuję werwę w mówieniu, umysł działa lepiej
- zdradził w rozmowie z Dariuszem Faronem z Wirtualnej Polski. Włodzimierza Szaranowicza w dobrej formie mogliśmy zobaczyć np. na gali wręczenia medialnej Nagrody Mariusza Waltera. Teraz pojawiła się nowa - wspaniała wiadmość - o legendarnym komentatorze. Oficjalnie, prosto z TVP.
Włodzimierz Szaranowicz – jeden z najwybitniejszych komentatorów sportowych w historii Polski i legenda Telewizji Polskiej – został przez nadawcę uhonorowany w szczególny sposób. Od czwartku, 5 listopada 2026 roku, studio S7 w siedzibie TVP przy ulicy Jana Pawła Woronicza 17 w Warszawie oficjalnie nosi imię dziennikarza. To wyraz uznania Telewizji Polskiej dla wieloletniej pracy Włodzimierza Szaranowicza i jego ogromnego wkładu w rozwój dziennikarstwa sportowego
- czytamy w komunikacie przesłanym przez TVP. W galerii można zobaczyć zdjęcia z tego wydarzenia i stare fotografie Włodzimierza Szaranowicza.