Kanadyjka Eugenie Bouchard przez długie lata uważana była za najpiękniejszą tenisistkę na świecie. Śliczna Genie wykorzystywała swoją urodę, zarabiając fortunę na kontraktach reklamowych. Jej konto na Instagramie śledzi 2,2 miliona osób, a piękność z Montrealu po zakończonej już przed rokiem tenisowej karierze dba o to, żeby wciąż był o niej głośno, publikując odważne i seksowne zdjęcia. Teraz opublikowała serię zdjęć z urlopu nad malowniczym włoskiem jeziorem Como. Genie Bouchard w trakcie Wimbledonu pracowała jako komentatorka i ekspertka telewizyjna, a po londyńskim turnieju wypoczywa w północnej Italii.
Biust Aryny Sabalenki aż wylewał się z bikini! Gorące zdjęcia z greckiej wyspy
O Eugenie Bouchard pod raz pierwszy bardzo głośno zrobiło się w 2014 roku. Długonoga blondynka przebojem awansowała na 5. miejsce w rankingu, dochodząc do finału Wimbledonu oraz półfinałów Australian Open i Roland Garros. Sukcesy na korcie w połączeniu z ogromną urodą zaowocowały gwałtownym wzrostem popularności. Bardzo aktywna na portalach społecznościowych Kanadyjka z wschodzącej gwiazdki tenisa przeobraziła się w celebrytkę. Kolejne lata były już zupełnie nieudane, a zagubiona Genie zaczęła przegrywać i spadać w rankingu.
GALERIA: Eugenie Bouchard w skąpym bikini na włoskiem jeziorze
Do tego doszedł nieszczęsny wypadek na US Open. 5 września 2015 roku Eugenie Bouchard poślizgnęła się na śliskiej podłodze w szatni. Upadła, uderzając głową w szafkę i tracąc przytomność. Doznała wstrząśnienia mózgu i innych groźnych obrażeń. Musiała wycofać się z US Open, a potem bardzo długo dochodziła do siebie. Próba powrotu na kort skończyła się zawrotami głowy, wybuchem płaczu i kreczem. Prawdziwa bomba wybuchła, gdy Genie Bouchard postanowiła pozwać organizatorów US Open. Domagała się milionów dolarów, oskarżając nowojorczyków, że wypadek wydarzył się z ich winy. Skończyło się ugodą.
Eugenie Bouchard rozebrała się razem z siostrą bliźniaczką! Spotkały się po latach
Eugenie Bouchard w ostatnich latach pojawiała się w tenisowym tourze już sporadycznie. Niespełna rok temu zakończyła karierę. Zrobiła to w "domowym" dla niej turnieju w Montrealu. "Będziesz wiedział, kiedy nadejdzie czas. Dla mnie nadszedł teraz. Zakończenie tam, gdzie wszystko się zaczęło: w Montrealu" - napisała wtedy krótko Kanadyjka.