- Mistrzyni olimpijska Natalia Bukowiecka, znana z żelaznej dyscypliny i ścisłej diety, została przyłapana w niecodziennej sytuacji poza bieżnią.
- Zamiast na treningu, fotoreporterzy uchwycili ją w warszawskiej piekarni, gdzie stoczyła zaciętą walkę z wyborem słodkości.
- Ten widok może zaskoczyć fanów i pokazuje, że nawet najlepsi sportowcy potrzebują czasem chwili słodkiego zapomnienia.
- Zobacz, co ostatecznie wylądowało w torbie utytułowanej lekkoatletki i czy udało jej się oprzeć pokusom!
Na co dzień oglądamy ją w pełni skoncentrowaną na bieżni, gdzie z żelazną dyscypliną walczy o każdą sekundę. Tym razem jednak Natalia Bukowiecka (z domu Kaczmarek) została przyłapana w zupełnie innej scenerii. Zamiast sportowego stroju – codzienna, luźna stylizacja. Zamiast trenera i rywalek – lada pełna pachnących wypieków.
Przeczytaj także: Iga Świątek w tarapatach! Dramatyczne wieści po porażce, nie zagra w arcyważnym turnieju?!
Naszym fotoreporterom udało się uchwycić moment, w którym brązowa medalistka olimpijska z Paryża z ogromnym skupieniem wpatrywała się w witrynę pełną pączków, drożdżówek i chrupiących bułek. Wybór najwyraźniej nie był łatwy, bo mistrzyni długo nie mogła się zdecydować. To chwila słodkiej słabości, na którą, jak widać, może sobie pozwolić nawet najlepsza polska biegaczka.
Od bieżni do lady z wypiekami
Taki widok to rzadkość, biorąc pod uwagę, jak wymagające jest życie zawodowego sportowca. Natalia Bukowiecka to w końcu absolutna czołówka światowej lekkoatletyki. Na swoim koncie ma tytuł mistrzyni olimpijskiej w sztafecie mieszanej 4 × 400 metrów z Tokio (2021), a także srebro w sztafecie kobiecej. Ostatnie igrzyska w Paryżu przyniosły jej upragniony, indywidualny brązowy medal olimpijski w biegu na 400 metrów.
Zobacz też: Ewa Swoboda wtedy wróci do gry. Kibice czekają, ten dynamit znów wystrzeli
Jest również rekordzistką Polski zarówno na stadionie, jak i w hali. Na co dzień jest żołnierzem Wojska Polskiego, co dodatkowo świadczy o jej niezwykłej dyscyplinie.
Chwila wytchnienia po sezonie pełnym sukcesów
Przed niezwykle intensywnym sezonem każda chwila wytchnienia jest na wagę złota. Wygląda na to, że nawet tak utytułowana sportsmenka potrzebuje czasem zapomnieć o liczeniu kalorii i po prostu cieszyć się małymi przyjemnościami. Wizyta w piekarni to dowód na to, że za każdym wielkim sukcesem stoi normalny człowiek, który czasem ma ochotę na coś słodkiego.
Zobaczcie w naszej galerii, jak wyglądał ten słodki dylemat mistrzyni i na co ostatecznie się skusiła!