Olimpijka dostała pieniądze, oficjalnie to potwierdziła. Już powiedziała co z nimi zrobi

2026-04-23 13:50

Nastąpił przełom w sprawie wypłat dla olimpijczyków związanych z tokenami od Zondacrypto. Jak ustaliła reporterka TVN24 Maria Mikołajewska, w czwartek środki za szóste miejsce na igrzyskach Mediolan–Cortina trafiły na konto Kai Ziomek-Nogal. Przelew jednak nie był zlecony przez wyżej wymienionego sponsora...

Kaja Ziomek-Nogal

i

Autor: Matthias Schrader/ Associated Press Kaja Ziomek-Nogal

Z każdym dniem pojawiają się kolejne doniesienia o problemach w funkcjonowaniu Zondacrypto, czyli sponsora generalnego Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W poniedziałek prezes PKOl Radosław Piesiewicz zorganizował briefing, podczas którego zapewniał, że wszystkie zobowiązania sponsora są realizowane, w tym przekazywanie tokenów na konta sportowców. Tymczasem Ziomek-Nogal była zaskoczona, gdy we wtorek zapytano ją o należną premię – za szóste miejsce miała otrzymać równowartość 30 tys. zł w tokenach.

Jeszcze w środę, w rozmowie z TVN24, zawodniczka przyznała, że nie dostała ani tokenów, ani pieniędzy. Wkrótce potem skontaktował się z nią przedstawiciel PKOl, prosząc o numer konta bankowego.

ZOBACZ TEŻ: Zawierucha przed mundialem 2026 trwa! Iran na wylocie?! Człowiek Trumpa już działa

W czwartek rano, w RMF FM, prezes PKOl poinformował, że przelewy dla zawodników z miejsc 4–8 zostały zrealizowane. Zapewniał, że środki trafiły bezpośrednio na ich konta. Ziomek-Nogal mówiła otwarcie, że nagrodę będzie chciała przeznaczyć na budowę domu.

ZOBACZ TEŻ: Adam Małysz ogłosił wszem wobec! To koniec. Ostateczna decyzja

W rozmowie z TVN24 Ziomek-Nogal potwierdziła, że pieniądze rzeczywiście otrzymała. – W momencie, gdy prezes o tym mówił, środki pojawiły się na moim koncie – przyznała. Jak dodała, była to dokładnie taka kwota, jaką miała dostać od Zondacrypto, z tym że wypłaty dokonał PKOl.

Według informacji przekazanych PAP przez rzeczniczkę PKOl Katarzynę Kochaniak-Roman, w ostatnich godzinach wykonano przelewy do dziewięciu sportowców, obejmujące większość z należnej im łącznej kwoty 280 tys. zł.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki