Amerykańska widownia przyzwyczajona jest do występów artystów w czasie Super Bowl czy podobnych wielkich widowisk. Teraz to samo będziemy mieli w przerwie finału piłkarskich mistrzostw świata. Przepisy FIFA stanowią, że przerwa „nie powinna przekraczać 15 minut”. Trudno jednak oczekiwać, że wszystko uda się „zamknąć” w kwadrans, gdyż do występu artystów trzeba również przygotować scenę.
Podobny występ podczas finału zeszłorocznego klubowego mundialu na tym samym stadionie sprawił, że przerwa trwała nieco ponad 24 minuty, co spotkało się z krytyką. W mistrzostwach świata nigdy wcześniej decydujące spotkanie nie było urozmaicane artystycznymi występami w przerwie między pierwszą a drugą połową.
Mundial 2026 PREMIE: Tyle zarobi mistrz świata! Rekordowe nagrody pieniężne!
Dyrektorem artystycznym wydarzenia, inspirowanego koncertami w przerwie Super Bowl, jest wokalista Coldplay Chris Martin. Jego zespół wystąpi z renomowanym chórem nowojorskiej szkoły publicznej.
Szef FIFA Gianni Infantino zapowiedział, że będzie to „największa scena wszech czasów” z „kilkoma miliardami” widzów, a obejrzą oni spektakl, w którym pojawią się również postacie znane z programów telewizyjnych dla dzieci, jak „Muppet Show” i „Ulica Sezamkowa”.
Inicjatywa ma na celu zebranie funduszy na program edukacyjny prowadzony przez FIFA we współpracy z organizacją pozarządową Global Citizen.