Totalna INBA! Boniek uderza w Piesiewicza i grzmi: „Banda dyletantów!”. Prezes PKOl odpowiedział potężną kontrą

2026-02-12 15:42

Tego jeszcze nie było! W polskim sporcie doszło do otwartej wojny na linii Zbigniew Boniek – Radosław Piesiewicz. Były prezes PZPN nie zostawił suchej nitki na obecnym szefie PKOl, nazywając go i jego otoczenie "bandą dyletantów". Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Piesiewicz wyprowadził potężną kontrę, wytykając Bońkowi jego własne wpadki.

Radosław Piesiewicz, Zbigniew Boniek

i

Autor: Paweł Jaskółka, Piotr Grzybowski/Super Express
  • Zbigniew Boniek i Radosław Piesiewicz weszli w otwarty konflikt, wymieniając się wzajemnymi oskarżeniami i wypominając sobie wpadki.
  • Boniek nazwał Piesiewicza i jego otoczenie "bandą dyletantów" po tym, jak prezes PKOl pomylił nazwisko polskiego medalisty.
  • Piesiewicz odpowiedział, zarzucając Bońkowi brak wiedzy i przypominając mu jego własną głośną pomyłkę dotyczącą reprezentantów Polski w piłce nożnej.
  • Czy to początek długotrwałej wojny między dwiema wpływowymi postaciami polskiego sportu?

Boniek uderza w "bandę dyletantów"

Wszystko zaczęło się od wpadki Radosława Piesiewicza. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, ciesząc się ze srebrnego medalu skoczka Kacpra Tomasiaka na igrzyskach w Mediolanie, kilkukrotnie przekręcił jego nazwisko, nazywając go "Tomasikiem". Nagranie z wpadką błyskawicznie obiegło internet, wywołując falę krytyki.

- Obiecałem, że będzie medal Tomasika? Obiecałem - i jest! - mówił do kamery Eurosportu prezes PKOl.

Przeczytaj także: Kibice w rozpaczy! Polska miss igrzysk ogłosiła decyzję w sprawie kariery, to definitywne

Tego nie wytrzymał Zbigniew Boniek, który postanowił wbić szpilę szefowi komitetu. W swoim wpisie na platformie X odniósł się nie tylko do pomyłki, ale też do kwestii sprzętu dla sportowców.

- Przejęzyczenie rzecz normalna. Natomiast pomylenie nazwiska cztery razy w jednym wywiadzie to wstyd. Ale co tam, nam nawet nie przeszkadza, że nasze zawodniczki muszą startować na 9-letnich sankach. Banda dyletantów - napisał ostro Boniek.

Potężna kontra prezesa PKOl

Radosław Piesiewicz nie zamierzał pozostać dłużny. Jego odpowiedź była równie mocna. Prezes PKOl nie tylko wyjaśnił Bońkowi, kto odpowiada za finansowanie sprzętu, ale przede wszystkim przypomniał mu jego własną, głośną pomyłkę.

- Panie Boniek - ciekawe kogo miał Pan na myśli pisząc „banda dyletantów” - związek sportowy, czy ministerstwo sportu? Bo chyba nie PKOl… Proszę zatem, albo zaciągnąć wiedzy, albo nie pisać głupot (...). Bo jak widzę znawcą olimpizmu jest Pan takim, jakim był selekcjonerem - odpowiedział Piesiewicz.

Piesiewicz wypomina wpadkę Bońka

Ostatnie zdanie było bezpośrednim nawiązaniem do niedawnej kompromitacji Zbigniewa Bońka. Były prezes PZPN, chwaląc Piotra Zielińskiego za świetny występ, napisał, że pomocnika będzie brakowało w meczu barażowym z Albanią. Problem w tym, że za kartki pauzować miał Nicola Zalewski, a nie Zieliński.

Zobacz też: Skandal na IO! Polki jechały na skrzypiącym, starym sprzęcie. Rozgoryczone słowa po sukcesie

Wpadka Bońka, który pomylił dwóch kluczowych reprezentantów Polski, została mu natychmiast wytknięta przez internautów. Teraz wykorzystał ją Radosław Piesiewicz. Wygląda na to, że to dopiero początek otwartego konfliktu między ważnymi postaciami polskiego sportu.

Znasz tych sportowców, którzy poszli w politykę? Sprawdź swoją pamięć w QUIZIE! Od 7 pytania zaczynają się schody
Pytanie 1 z 10
Były piłkarz reprezentacji Grzegorz Lato w latach 2001-2007 zasiadał w Senacie. Z ramienia której partii?
ADAM MAŁYSZ O AFERZE OLIMPIJSKIEJ I ROZMOWACH Z RADOSŁAWEM PIESIEWICZEM. CO ZE SKOCZKAMI?
Super Sport SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki