Termin zapłaty upływa 30 kwietnia. Jeśli środki nie trafią na konto w wyznaczonym czasie, PKOl zyska prawo do natychmiastowego rozwiązania umowy bez żadnych konsekwencji finansowych. Jak zapowiedział prezes Radosław Piesiewicz, w takim scenariuszu współpraca zostanie zakończona, a oznaczenia sponsora znikną z siedziby organizacji. Logo firmy Zondacrypto zaczęło być wygaszane i demontowane już wieczorem (30 kwietnia), przed północą.
Sprawa ma szerszy kontekst, bo w tle toczy się postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Śledztwo dotyczy podejrzenia oszustwa na szkodę klientów Zondacrypto. Na moment jego rozpoczęcia straty szacowano na co najmniej 350 mln zł, jednak — według śledczych — kwota ta stale rośnie, podobnie jak liczba poszkodowanych.
ZOBACZ TEŻ: Burza wokół Świątek? Absencja Abramowicz i stanowcza reakcja sztabu
Nadal nierozliczone pozostają także nagrody dla medalistów zimowych igrzysk w Mediolanie. Chodzi o środki w tokenach o wartości około 950 tys. zł, które mieli otrzymać m.in. Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek oraz Władimir Semirunnij. Za ich wypłatę odpowiadała właśnie Zondacrypto.
Łącznie firma miała przekazać sportowcom za wyniki osiągnięte na igrzyskach we Włoszech około 1,38 mln zł w tokenach. Zawodnicy z miejsc 4–8, którym nie udało się spieniężyć przyznanych środków przed wstrzymaniem działalności giełdy, otrzymali zabezpieczenie od jednego ze sponsorów PKOl.
ZOBACZ TEŻ: Skandal na Kongresie FIFA! Iran zagra w USA, ale do Kanady ich nie wpuszczono