Radosław Majdan z żoną, synem i jamnikiem w sklepie i na lodach
Radosław Majdan i jego małżonka są ludźmi mocno zapracowanymi. Obydwoje jednak wiedzą, jak ważny jest czas dla rodziny. Można spędzać go na różne sposoby - istotne jest to, żeby po prostu pobyć razem. W kwietniu spotkaliśmy rodzinę Majdanów nad morzem na wyspie Wolin. Na króciutkie wakacje były bramkarz reprezentacji Polski zabrał m.in. piłkę. Mimo że pogoda wówczas była mało zachęcająca do gry, to sportowiec zawsze musi być przygotowany. Zresztą z zamiłowania do aktywności fizyczniej słynie też Małgorzata Rozenek-Majdan, która nie tylko perfekcyjnie dba o dom, lecz także o swoje ciało. Tym razem jednak rodzinna wyprawa nie miała nic wspólnego ze sportem. Radosław Majdan z żoną, synem Heniem (6 l.) i jamnikiem poszli do sklepu, gdzie kupili książkę i zabawkę dla malca. To jednak nie był koniec atrakcji. Majdanowie do udanych zakupach poszli na lody. Co zadziwili wiele osób, nie wybrali się do jakiejś luksusowej cukierni na lody rzemieślnicze.
Spotkaliśmy Radosława Majdana po ulicznej awanturze. Zupełnie inny facet! Francja elegancja
Majdanowie pod budką z lodami jak przeciętna polska rodzina
Zastanawiać może to, że tak dobrze sytuowali Małgorzata Rozenek-Majdan i jej mąż nie kupowali gałki za jakieś kosmiczne pieniądze, tylko postawili na klasyczne świderki z sieciowej lodziarni. I sadząc po ich minach, był to dobry wybór. Najedli się słodkościami, nie wydając przy tym fortuny, o co dziś nietrudno. Pod budką z lodami Majdanowie wyglądali niczym przeciętna polska rodzina, a nie para wielkich gwiazd. Jak to pozory mogą mylić... Po zakupie lodów cała trójka plus pies poszli do wartego krocie wypasionego BMW, tym samym wracając do świata luksusów.