Local content ma wzmacniać gospodarkę i bezpieczeństwo Polski

2026-07-22 12:54 Materiał sponsorowany

Przed Polską są wielkie inwestycje w energetykę, transport, infrastrukturę i obronność. Ważne będzie nie tylko to, ile pieniędzy zostanie na nie przeznaczonych, ale także jaka część tych środków pozostanie w kraju w postaci miejsc pracy, podatków, nowych technologii i zamówień dla firm działających w Polsce. O tym rozmawiali uczestnicy debaty „Local Content a bezpieczeństwo strategiczne Polski”, który odbył się na Uniwersytecie Warszawskim. Wydarzenie zorganizowała Fundacja FAPA przy współudziale Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego oraz Fundacji „Instytut Bezpieczeństwa Europejskiego”.

Uczestnicy debaty o local content siedzą na tle logotypów partnerów. O szczegółach dyskusji przeczytasz na Super Biznes.
Autor: II Forum Bezpieczeństwa Polski 2026// Materiały prasowe Debata: Local Content a bezpieczeństwo strategiczne Polski Hubert Biskupski, zastępca redaktora naczelnego „Super Expressu” Grzegorz Wrona, Podsekretarz Stanu Ministerstwa Aktywów Państwowych, Urszula Pasławska Przewodnicząca Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Wojciech Trojanowski, Członek Zarządu STRABAG Sp. z o.o., Wojciech Kowalski, Członek Zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa

Partnerem głównym Forum była Polska Fundacja Narodowa, partnerem strategicznym Polska Spółka Gazownictwa, a partnerem instytucjonalnym Uniwersytet Warszawski. Partnerami wydarzenia były także TAURON Nowe Technologie, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, Krajowa Grupa Spożywcza, Agro Aplikacje, AGRO ubezpieczenia oraz LipCo Foods. Patronat medialny sprawowały „Super Express” i „Super Biznes”. Wydarzenie zostało dofinansowane ze środków Polskiej Fundacji Narodowej.

W debacie wzięli udział Grzegorz Wrona, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, Urszula Pasławska, posłanka i przewodnicząca sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Wojciech Trojanowski, członek zarządu STRABAG, oraz Wojciech Kowalski, członek zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa. Rozmowę prowadził Hubert Biskupski, zastępca redaktora naczelnego „Super Expressu” i szef „Super Biznesu”.

Nagranie z debaty dostępne jest na kanale Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego:

Local content to coś więcej niż hasło

Punktem wyjścia do debaty było pytanie, czym właściwie jest local content i jak mierzyć udział krajowych firm w dużych inwestycjach. Uczestnicy podkreślali, że nie chodzi wyłącznie o pochodzenie kapitału ani o zamykanie polskiego rynku przed zagraniczną konkurencją.

Znaczenie ma przede wszystkim rzeczywisty wpływ przedsiębiorstwa na gospodarkę. Liczą się miejsca pracy, podatki odprowadzane w Polsce, współpraca z lokalnymi dostawcami, rozwijanie kompetencji oraz inwestycje prowadzone w kraju.

Grzegorz Wrona przekonywał, że Polska powinna mieć większe zaufanie do własnych możliwości i świadomie wykorzystywać potencjał krajowych firm. - Local content to jest odwaga w wykorzystywaniu zasobów, które są w Polsce - mówił wiceminister aktywów państwowych.

Jego zdaniem zamawiający powinni mieć możliwość stosowania takich kryteriów, które uwzględniają wpływ wykonawcy na krajową gospodarkę. Podkreślał, że podobne podejście jest stosowane także przez inne państwa, które chronią własne kompetencje i wspierają rozwój firm działających na ich terenie.

Nie chodzi o mierzenie polskości

Wojciech Trojanowski zwrócił uwagę, że dyskusji o local content nie należy sprowadzać do sprawdzania, czy dana firma ma wyłącznie polski kapitał. Zaproponował, aby mówić raczej o podmiotach krajowych, czyli firmach, które realnie uczestniczą w życiu gospodarczym Polski. - Dla mnie firma lokalna i firma polska to jest taka, która ma tutaj zasoby, ma tutaj potencjał, zatrudnia polskich pracowników, odprowadza w Polsce podatki, jest partnerem lokalnych społeczności. To pozwoli jej w sposób mądry konkurować lokalnie i być może globalnie - mówił członek zarządu STRABAG.

Local content nie powinien więc prowadzić do sztucznego podnoszenia cen ani do wyboru gorszych ofert. Jego celem ma być stworzenie takich warunków, w których firmy działające w Polsce będą mogły przygotować konkurencyjne produkty i usługi.

Do tego potrzebny jest jednak dialog między państwem, zamawiającymi i przedsiębiorcami. Firmy muszą wiedzieć odpowiednio wcześniej, jakie inwestycje są planowane i jakie wymagania będą musiały spełnić.

Firm nie można zaskakiwać przetargiem

Wojciech Trojanowski wskazywał na przykład kolei dużych prędkości. Jeżeli polscy producenci mają dostarczać elementy infrastruktury spełniające nowe wymagania techniczne, muszą odpowiednio wcześnie wiedzieć, że takie zamówienia się pojawią.

Przygotowanie nowych produktów, zakup maszyn, uzyskanie certyfikatów i przeszkolenie pracowników wymagają czasu. Ogłoszenie przetargu bez wcześniejszej rozmowy może sprawić, że krajowi przedsiębiorcy nie będą w stanie złożyć oferty, nawet jeśli posiadają potencjał do rozwinięcia potrzebnej produkcji. - Nie ogłaszajmy przetargów, gdzie należy złożyć w kopercie tylko i wyłącznie cenę. Prowadźmy ten dialog od początku: co jest potrzebne i kiedy - apelował Wojciech Trojanowski.

Uczestnicy debaty podkreślali, że w strategicznych inwestycjach najniższa cena nie powinna być jedynym kryterium. Ważne są także jakość, bezpieczeństwo dostaw, trwałość infrastruktury, ślad środowiskowy oraz korzyści, które pozostają w gospodarce.

Grzegorz Wrona poinformował, że w największych spółkach mają działać pełnomocnicy do spraw local content. Ich zadaniem ma być między innymi długoterminowe planowanie potrzeb oraz prowadzenie rozmów z potencjalnymi wykonawcami.

Surowce i kompetencje powinny zostać w Polsce

Urszula Pasławska zwróciła uwagę na drugi wymiar local content. Jej zdaniem nie wystarczy, aby krajowe firmy wykonywały zamówienia. Polska powinna także rozwijać własne przetwórstwo i zatrzymywać w kraju kompetencje związane z wykorzystywaniem posiadanych zasobów. - Z mojej perspektywy local content to jest przede wszystkim zadbanie o to, aby kompetencje i surowce nieprzetworzone nie wyjeżdżały z Polski, ponieważ nie da się dużo zarobić na surowcach nieprzetworzonych, które dzisiaj eksportujemy - mówiła posłanka.

Jako przykład wskazywała sektor leśno-drzewny. Sprzedaż surowca za granicę przynosi mniejsze korzyści niż jego przetworzenie w Polsce. Rozwijanie produkcji pozwala tworzyć miejsca pracy, budować wiedzę i zwiększać wartość pozostającą w gospodarce.

Podobne znaczenie ma rozwój branży farmaceutycznej, energetyki opartej na lokalnych zasobach oraz technologii potrzebnych do zapewnienia dostaw w czasie kryzysu.

Pasławska podkreślała również, że local content łączy się z bezpieczeństwem wodnym i żywnościowym. Państwo, które nie rozwija własnych zdolności w strategicznych sektorach, może w praktyce wzmacniać odporność innych gospodarek kosztem własnej.

PSG sprawdziła swój udział krajowy

Branża energetyczna została jako pierwsza objęta pilotażowymi działaniami dotyczącymi local content. Wojciech Kowalski przedstawił doświadczenia Polskiej Spółki Gazownictwa. Spółka przeanalizowała swoją działalność według sześciu przyjętych kryteriów. Jak podał członek zarządu PSG, średni poziom ich spełnienia przekroczył 93 proc.

Polska Spółka Gazownictwa obsługuje około 8 mln klientów, działa poprzez 17 oddziałów i realizuje rocznie około 70 tys. zadań inwestycyjnych. Roczne nakłady inwestycyjne spółki wynoszą około 3 mld zł.

Wojciech Kowalski podkreślał, że wysoki udział krajowych wykonawców nie oznacza, że spółka nie podejmuje kolejnych działań. PSG organizuje szkolenia dla potencjalnych dostawców i wykonawców, prezentuje plany inwestycyjne oraz pomaga firmom przejść przez wymagania formalne.

W ciągu dwóch miesięcy w dziesięciu szkoleniach wzięło udział ponad 400 potencjalnych wykonawców. Spółka uruchomiła także rozwiązanie mające wspierać ich płynność finansową. W ramach faktoringu odwrotnego przedsiębiorca może szybciej otrzymać zapłatę za wykonaną pracę.

Takie działania mają szczególne znaczenie dla mniejszych firm, dla których długie oczekiwanie na płatność może być poważną barierą w realizacji dużych zamówień.

Krajowe dostawy zwiększają odporność

Wojciech Kowalski wskazywał, że local content ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale także dla bezpieczeństwa dostaw. Polska Spółka Gazownictwa rozwija współpracę z krajowymi dostawcami technologii oraz oprogramowania.

Przykładem jest system przygotowywany przez polską firmę do obsługi zmian związanych z wprowadzaniem biometanu do sieci gazowej. PSG angażuje się również w przyłączanie instalacji produkujących biometan.

Krajowa produkcja gazu oznacza większą przewidywalność dostaw. Surowiec wytwarzany w Polsce nie jest uzależniony od decyzji zewnętrznego dostawcy ani od sytuacji na odległych szlakach transportowych.

Pandemia oraz wojna w Ukrainie pokazały, jak szybko mogą zostać przerwane łańcuchy dostaw. Dotyczy to nie tylko energii, ale również leków, urządzeń, części przemysłowych i materiałów potrzebnych do realizacji strategicznych inwestycji.

Pieniądze powinny pracować w polskiej gospodarce

Jednym z głównych wniosków debaty było przekonanie, że publiczne inwestycje powinny przynosić gospodarce długoterminowe korzyści. Nie chodzi wyłącznie o wykonanie konkretnej drogi, linii kolejowej, elektrowni czy gazociągu.

Ważne jest także to, czy dzięki inwestycji rozwiną się krajowi dostawcy, powstaną nowe technologie, zwiększą się kompetencje pracowników, a podatki pozostaną w Polsce.

Grzegorz Wrona ujął to jako obieg pieniędzy wydawanych przez państwo. - Local content to jest ilość pieniędzy, która zostanie w kieszeni każdego Polaka z pieniędzy, które z tych samych kieszeni idą na inwestycje - mówił wiceminister.

Debata pokazała, że local content nie powinien być rozumiany jako prosty mechanizm preferowania jednej grupy firm. Ma być narzędziem budowania silniejszej gospodarki, stabilnych łańcuchów dostaw i większej samowystarczalności państwa.

Polska stoi przed okresem dużych inwestycji. To, w jaki sposób zostaną przygotowane zamówienia i jak wcześnie przedsiębiorcy poznają potrzeby państwa, może zdecydować o tym, czy wydawane środki zbudują w kraju trwałe kompetencje, czy jedynie sfinansują produkty i technologie sprowadzone z zagranicy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki