Sobotni poranek. Pod domem generała Jaruzelskiego na warszawskim Mokotowie pojawiają się oficerowie Biura Ochrony Rządu. Jaruzelski w towarzystwie swojej żony Barbary powolnym krokiem kieruje się w stronę samochodu. Kiedy rozmawialiśmy z nim, mówił słabym i zachrypniętym głosem. Nie był pewien, czy dotrwa do końca uroczystości. Ale, jak nam opowiada były premier Józef Oleksy, Jaruzelski w hotelu Hyatt miał długie przemówienie.
>>> Miller i Kwiatkowski bronią Jaruzelskiego, Gowin, Duda i Kurski atakują generała
- Potrafił dosadnie wypowiedzieć się o przeszłości. W pewnym momencie miałem wrażenie, że chce odsłonić kulisy upadku systemu komunistycznego w Polsce i wymienić kilka nazwisk... - ujawnia nam Józef Oleksy.
Urodziny generała
90. urodziny generała organizowała fundacja Aleksandra Kwaśniewskiego (59 l.) "Amicus Europae". Były prezydent Polski nie odstępował na krok jubilata i również miał przemowę na cześć autora stanu wojennego. Kiedy w hotelu Hyatt trwała urodzinowa feta, na zewnątrz zgromadziła się niewielka grupa przeciwników dyktatora z transparentami: "Jaruzelski sto lat... w kiciu" oraz "Dość promowania komunistycznych zbrodniarzy".
Po imprezie Jaruzelski wrócił do domu. Odwiedzili go tam m.in. kombatanci, a także rosyjska delegacja. Depeszę gratulacyjną wysłał prezydent Rosji Władimir Putin (60 l.).
Były premier Józef Oleksy: - Życzyłem mu dużo zdrowia i żeby wizerunkowo był odbierany uczciwie i sprawiedliwie.