Urodziny Jaruzelskiego: żona odstawiła się dla dyktatora

2013-07-08 4:30

W luksusowym hotelu Hyatt w Warszawie 90. urodziny świętował generał Wojciech Jaruzelski. Niewielu gości, wśród których dominowały byłe gwiazdy lewicy - Józef Oleksy (67 l.) czy szef tygodnika "Nie" Jerzy Urban (80 l.), zostało przyćmionych przez małżonkę dyktatora Barbarę (83 l.), której kreacja przyciągała wzrok wszystkich gości.

Sobotni poranek. Pod domem generała Jaruzelskiego na warszawskim Mokotowie pojawiają się oficerowie Biura Ochrony Rządu. Jaruzelski w towarzystwie swojej żony Barbary powolnym krokiem kieruje się w stronę samochodu. Kiedy rozmawialiśmy z nim, mówił słabym i zachrypniętym głosem. Nie był pewien, czy dotrwa do końca uroczystości. Ale, jak nam opowiada były premier Józef Oleksy, Jaruzelski w hotelu Hyatt miał długie przemówienie.

>>> Miller i Kwiatkowski bronią Jaruzelskiego, Gowin, Duda i Kurski atakują generała

- Potrafił dosadnie wypowiedzieć się o przeszłości. W pewnym momencie miałem wrażenie, że chce odsłonić kulisy upadku systemu komunistycznego w Polsce i wymienić kilka nazwisk... - ujawnia nam Józef Oleksy.

Urodziny generała

90. urodziny generała organizowała fundacja Aleksandra Kwaśniewskiego (59 l.) "Amicus Europae". Były prezydent Polski nie odstępował na krok jubilata i również miał przemowę na cześć autora stanu wojennego. Kiedy w hotelu Hyatt trwała urodzinowa feta, na zewnątrz zgromadziła się niewielka grupa przeciwników dyktatora z transparentami: "Jaruzelski sto lat... w kiciu" oraz "Dość promowania komunistycznych zbrodniarzy".

Po imprezie Jaruzelski wrócił do domu. Odwiedzili go tam m.in. kombatanci, a także rosyjska delegacja. Depeszę gratulacyjną wysłał prezydent Rosji Władimir Putin (60 l.).

Były premier Józef Oleksy: - Życzyłem mu dużo zdrowia i żeby wizerunkowo był odbierany uczciwie i sprawiedliwie.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki