Andrzej z nowym zakazem od króla. Nie może już tego robić!

Problemy brata króla Karola III się nie kończą. Po wielogodzinnych przesłuchaniach były książę Andrzej wrócił do rezydencji Wood Farm, ale jego swoboda została mocno ograniczona. Monarcha i jego doradcy zdecydowali o odebraniu mu kolejnego przywileju. Upadły arystokrata nie może już oddawać się swojej ulubionej pasji na terenie posiadłości, bo do tej pory zbytnio rzucał się w oczy zbulwersowanym poddanym.

Andrew Mountbatten-Windsor
Autor: Associated Press

Nowe restrykcje dla Andrzeja. Król Karol III zabronił mu jeździć konno

Temat powiązań brata brytyjskiego monarchy ze sprawą Epsteina wciąż nie schodzi z czołówek portali informacyjnych. W czwartek, 19 lutego, doszło do zatrzymania byłego księcia na terenie Wood Farm, po czym nastąpiło trwające aż jedenaście godzin przesłuchanie policyjne. Śledczy badają wątek z okresu, gdy arystokrata pełnił funkcję wysłannika handlowego Wielkiej Brytanii, a ujawnione akta sugerują możliwość udostępniania przez niego tajnych dokumentów państwowych. Mimo że Andrzeja zwolniono do domu bez postawienia zarzutów, to służby przeszukały jego rezydencję, a dochodzenie jest w toku. Brat władcy przebywa obecnie w odosobnieniu w willi Wood Farm, do której musiał przenieść się z luksusowego Royal Lodge w Windsorze. Choć warunki w Sandringham są komfortowe, pozycja Andrzeja drastycznie spadła, a teraz odebrano mu możliwość korzystania z uroków posiadłości w siodle!

Koniec z ulubionym hobby. Decyzja doradców w sprawie Andrzeja Mountbattena-Windsora

Jak donosi „Mirror”, Andrzej Mountbatten-Windsor został objęty zakazem jazdy konnej. Decyzja ta wynika z obaw doradców królewskich, według których widok uśmiechniętego arystokraty na koniu w obecności fotoreporterów byłby „złym sygnałem” w obliczu trwającego postępowania. Do tej pory 66-latek regularnie realizował swoją pasję na terenach Windsoru, a obecnie jego domem jest Wood Farm. Media przypominają, że to kolejne ograniczenie nałożone na brata króla, który w minionym roku zrzekł się pozwolenia na broń, rezygnując tym samym z polowań. Ewentualne zdjęcia zadowolonego i jak zwykle nie odczuwającego żadnej skruchy Andrzeja mogłyby wywołać oburzenie społeczne, dlatego zalecono mu unikanie publicznych wystąpień i pozostanie w cieniu.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki