- Holandia zmaga się z paraliżem komunikacyjnym spowodowanym opadami śniegu i mrozem, co skutkuje masowymi odwołaniami lotów i problemami w transporcie kolejowym.
- Linie KLM odwołały ponad połowę lotów, a lotnisko Schiphol stało się miejscem koczowania dla ponad tysiąca pasażerów, z ostrzeżeniami o dalszych utrudnieniach.
- Kolej boryka się z zasypanymi zwrotnicami i wstrzymaniem ruchu pociągów dużych prędkości, a na drogach odnotowano rekordowe korki o łącznej długości ponad 500 km.
- Sprawdź, jak mieszkańcy i turyści radzą sobie z zimową aurą, która zaskoczyła kraj i spowodowała zamknięcie wielu szkół.
Zima zaskoczyła drogowców, kierowców, turystów i mieszkańców Holandii. Kraj od paru dni mierzy się z potężnym paraliżem komunikacyjnym - wszystko przez opady śniegu i mróz. Jak przekazuje PAP, najpierw masowo odwoływano loty, natomiast potem problemy objęły także kolej, a na drogach utworzyły się rekordowe korki. Holenderski nadawca NOS podaje też, że część szkół została zamknięta i w najbliższym czasie zamknięta pozostanie.
W jeden dzień 90 proc. lotów odwołanych!
Jak czytamy, najgorzej sytuacja wygląda w temacie transportu lotniczego. "Między 2 a 7 stycznia linie KLM odwołały ponad połowę zaplanowanych rejsów. Tylko w środę (7 stycznia) nie zrealizowano około 600 lotów, czyli przeszło 90 proc. połączeń przewidywanych na ten dzień" - czytamy. Na lotnisku Schiphol ponad tysiąc pasażerów spędziło noc koczując w terminalach, a władze lotniska ostrzegają, że liczba odwołanych lotów może jeszcze wzrosnąć. Niektórzy pasażerowie od trzech dni nie mogą wydostać się z Holandii drogą lotniczą. Wielu próbuje znaleźć alternatywne trasy z Niemiec lub z Belgii.
Pociągi i autobusy nie jeżdżą, szkoły nie pracują
Niewiele lepiej jest na kolei. Na wielu trasach pociągi nie kursują w ogóle z powodu zasypanych i zamarzniętych zwrotnic. To nie wszystko - ze względu na pogodę wstrzymano też ruch pociągów dużych prędkości, co oznacza brak połączeń międzynarodowych z Londynem i Paryżem. Najgorsza sytuacja od lat jest tam także na drogach. W ostatnim czasie odnotowano tam korki o łącznej długości ponad 500 km. Trudne warunki powodują, że na holenderskich drogach dochodzi do wielu wypadków, piaskarki i pługi nie nadążają z odśnieżaniem i zabezpieczeniem jezdni. W części miast nie kursują autobusy, przez co wiele szkół i uczelni podjęło decyzję o tymczasowym zamknięciu placówek.